poniedziałek, 27 maja 2013

Nowa praca - Casino

Po 2,5  roku sprzatania i nauki niemieckiego (juz tu na miejscu) postanowilam zmienic prace na bardziej "stala". Wymarzyla mi sie praca, w ktorej moge miec normalny urlop i pochorowac sie jak czlowiek nie tracac przy tym dochodu.
Napisalam wiec krotki zyciorys z numerem telefonu i przeszlam sie po centrum rozmawiajac tu i tam z pracownikami (nie ma to jak osobisty kontakt heh ).
Do kasyna w centrum zawitalam przy okazji zeby wrzucic przyslowiowe 10 Euro na automat i calkiem takze przy okazji zapytalam, czy nie szukaja kogos do pracy ... mila Pani odpowiedziala, ze nie, ale moge zostawic swoj numer telefonu.
Jakie bylo moje zaskoczenie, kiedy 2 dni pozniej zadzwonila Pani Menedzer tegoz kasyna i zapytala, czy moge podejsc "dzisiaj" na krotka rozmowe. Oczywiscie odpowiedzialam, ze bede o godzinie, ktora podala.
Po krotkiej rozmowie z wlascicielem i Pania Menedzer zostalam poproszona o pozostanie na probe do konca dnia. Dopuszczono mnie do pelnej kasy w kasynie, do komputera, na ktorym od reki uczono mnie ksiegowania, do automatow z dostepem do kluczy a pod koniec dnia otrzymalam za swoja prace pieniadze. (fajnie, nie?)
Moje zdziwienie bylo jeszcze wieksze, kiedy pod koniec dnia powiedziano mi, ze zostalam przyjeta na okres probny, ale w ciagu 3 dni musze byc pracownikiem idealnym - czyli robic to, co kazdy staly pracownik umie, wie i robi, zostawic - zlikwidowac wlasna dzialanosc gospodarcza i generalnie cale to sprzatanie....Stres co niemiara. Ale podolalam.
Trzeba przyznac po 4 miesiacach pracy w tym miejscu, ze jestem zadowolona i szczesliwa, ze tak sie stalo.
Zarobki w prawdzie nie sa kosmiczne, ale takze nie ma co na nie narzekac. Do tego nie ma co ukrywac... urlop platny, emerytura tez, chorobowe takze nie jest juz problemem... tylko czekac na Swieta i niemiecka Trzynastke :)

p.s. z kasy na napiwki udalo sie ugrac po pracy spooooooooooooooooooro wiecej :P

62 komentarze:

  1. Wielkie gratulacje !!! Chciałabym mieć Pani odwagę bo do mnie dziś zadzwonił pracodawca niemiecki z propozycją pracy i strasznie spanikowałam bo mój język niemiecki jest ubogi ...ale Pan był bardzo miły chyba wszyscy Niemcy tacy są ...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie panikowac mi tu ! najwyzej przeprosic za niegramatyczny "niemiecki" i wywolac przy tym usmiech na twarzy rozmowcy :)

      Usuń
    2. Witam. Miałabym kilka pytań chciałam jakoś maila wysłać ale widzę ze nie ma jak. Planujemy z mężem i dzieckiem wyprowadzić się na stałe do niemiec za 1,5 roku. Nasz synek będzie miał wtedy 2 latka. Mąż będzie miał legalną prace od ręki. Tylko nie bardzo wiemy jakie dokumenty musimy ze soba zabrac, czy beda potrzebne nasze akty urodzenia i odpis malzenstwa po niemiecku? i czy jesli bedziemy wynajmowac mieszkanie to jak mamy sie tam zameldowac? Moj niemiecki jest komunikatywny i czy wie Pani moze czy bede mogla tam jakos kontynuowac nauke? Jakby Pani mogla to prosilabym o odpowiedz. co i jak zrobic. wpisuje Anonimowy bo nie wiem jak tu zaznaczyc. Dziekuje z gory za odpowiedz. Monika

      Usuń
  2. Gratuluję! Pani blog daje możliwość zobaczenia życia w Niemczech i dodaje odwagi wielu Polakom, którzy rozważają wyjazd do Niemiec. Czekam na kolejne wpisy i życzę powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca w kasynie jest bardzo ciekawa, ale nie łatwa - gratuluję i życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani blog, napisany w duchu jaki lubię, tylko potwierdził to, co od dawna sądzę o Niemczech. Właśnie rzuciłam pracę w korporacji w Polsce i niebawem wraz z synem wyruszamy do Badenii Wurtembergii. Z wykształcenia jestem informatyczką, z zamiłowania - ogrodniczką,psychologiem, orędowniczką zdrowego stylu życia. Dziękuję za pomocne wpisy, życzę sukcesów w nowej pracy i czekam na opisy kolejnych doświadczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak fajnie! Jak czytam Pani komentarz, to wydaje mi się, że sam go napisałem. Pozdrowienia z BW.

      Usuń
    2. Cieszę się, że jest nas więcej, ludzi trochę niepokornych, może nieco szalonych, bo jakże to tak zostawiać stałą pracę i jechać Bóg wie gdzie, w nieznane, na obcą ziemię? Znajomi życzą szczęścia, chociaż ich oczy nie kłamią i mogę się tylko domyślać, jak to komentują na boku. Przyjaciele i rodzina raczej dopingują:-) Pozdrowienia (jeszcze z Polski).

      Usuń
    3. Dzisiaj dopiero natrafiłam na Pani blog i bardzo przydatne informacje się tu znajdują:) Pogratulować odwagi:)
      Nie wiem czy nie doczytałam czy też nie ma takiej informacji o kierunku wyjazdu?Bawaria?
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Cieszę się ,że jest Pani zadowolona z pracy i życia w niemczech.Ja również z moim partnerem podjelismy decyzję o wyjezdzie 2 mies.temu.Zostawilismy pracę,mieszkanie,sprzedalismy samochód(z mysla ,ze tu kupimy lepszy) chcemy lepszego życia niz w Polsce,godnej renty ,a przede wszystkim lepszej przyszłosci dzieci;)Po przyjezdzie było bardzo ciężko,szok,ze w pokoju ktory wynajmowalismy nie bedziemy mieli meldunku(musielismy oczywiscie kupic,gdzie indziej),bo bez tego nawet karty do tel nie kupisz,pracy nie dostaniesz itd.Mój partner po tyg.znalazł prace(w kuchni zadowolony,ma kontrakt),ja po 2 tyg zaczelam pracowac w hotelu ,ale zarobki były oplakane za ta prace co wykonywałam.Po miesiacu bezskutecznego szukania zadzwonilam do biura ,ktore zajmuje sie poszukiwaniem pracy(znalezli za 100e).Pozostało mieszkanie,chyba najtrudniej znalezc,szukamy od samego poczatku i bez skutku,albo ceny sa przerazajaco wysokie(prowizja,mitta itd),albo na ogladanie mieszkania przychodzi ponad 20 osób;(Ale damy radę.
    Czego sie tu nauczyłam?Licz tylko na siebie,jesli ktos chce Ci pomoc to nie za darmo!!!(polak oczywiscie),.A co mnie dziwi,ze polacy bedacy tu ponad 20 lat,mówia tu nie jest łatwo,nie jest jak kiedys,odradzaja zostanie,pytam to dlaczego tu jestescie??Mysla ,ze do niemiec to przyjezdzaja tylko tacy ludzi co nic w polsce nie maja,chca tylko zyc z socjalu i nie sa wyksztalceni.Dziwi ich jak mowimy ,ze zostawilismy mieszkanie ,prace i wzielismy ze soba 2000 euro na wyjazd.....dlaczego????Pozdrawiam wytrwałych i dążacych do realizacji swoich planów w niemczech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moge odpowiedziec tylko z wlasnego punktu widzenia, moze pomoze to Pani troche zrozumiec tych "odradzajacych przyjazd".
      Niewiele spotkalam osob, ktore z determinacja i pomimo przeszkod i uparcie dazyly tu do tego, aby rozpoczac calkiem nowe zycie a stare zostawic i do niego nie wracac. Zanm osobiscie przypadek osob wyksztalconych z dobrymi pracami w Polsce, ktore pod przykrywka zmiany zycia na "niemieckie" przyjechaly tu "niby" wszystko zostawiajac a juz po 3 miesiacach nie robily nic innego, tylko kombinowaly jak by tu nic nie robic a dostawac kase i mieszkanie socjalne, i nie musiec pracowac, no i najlepiej do tego wszystkiego zeby im to ktos zalatwil... Widzialam takze wiele osob,ktore w prawdzie chetnie do pracy pojda, ale niekoniecznie legalnie, bo po co sie na te pare miesiecy meldowac i placic skladki, podatki i inne opalty. Jest tez niestety wielu takich, ktorym ktos znajomy "madrze" podpowiedzial, ze da sie zarobic, wystarczy otworzyc fikcyjna firme naprawde i nic nie oplacac - takich sa ogromne ilosci.... i zaden argument pod tytulem - "czlowieku odbije Ci sie to czkawka, jak cie urzedy dorwa, nawet kiedy wrocisz do Polski" nie dociera... bo przeciez "kumpel tak robi i nic mu nie jest". No i do tego dochodza ci, ktorzy przjezdzaja na 1 miesiac, moze 2, nocuja katem u znajomego, dorabiaja sobie na lewo i obnizaja stawke za godzine o jakies 50-60%, wykonujac przy tym taka halture, ze opinia za pozostalymi ciagnie sie jeszcze dlugo po nich. Oprocz tego nie nalezy zapomniec o osobach, ktore liczac na latwa gotowke korzystaja z "pomocy" wszelkich firemek, ktore obiecuja zalatwienie po najnizszej linii oporu roznych swiadczen socjalnych za drobna oplata i bez koniecznosci postawienia choc jednej nogi w Niemczech.
      Dlatego moim wlasnym zdaniem te wlasnie osoby, ktore mieszkaja tu juz dlugo staraja sie odgrodzic na wszelki wypadek, nie chca ryzykowac tego, co tu zbudowaly. Niestety przez to ciezej jest tym, ktorzy chcieli byjak oni ulozyc sobie tutaj normalne zycie.

      Usuń
    2. Tylko dopingować,gratuluję odwagi i sama również się wyprowadzam.Serce trochę krzyczy, ale chyba bardziej z przyzwyczajenia, bo w Niemczech jest po prostu łatwiej porównując do Polski, ale to nie znaczy, że wzystko spada z nieba:)

      Usuń
  6. Ja też znam osoby wykształcone i z dobrymi pracami w Polsce, które, mimo wykształcenia i dobrej posady, wcale mądrością nie grzeszą. Wykształcenie się zdobyło jako tako, a posadę załatwił ktoś z rodziny albo kolega. Przypuszczam, że i na obczyźnie tacy ludzie swych nawyków nie zmienią, zwłaszcza że o Niemczech krążą tu i ówdzie legendy, że to państwo socjalne i płaci obywatelom za to, że w ogóle istnieją. Wśród Niemców też nie brakuje kombinatorów, a mój znajomy, rodowity Niemiec, stwierdził, że mimo płaszcza ochronnego, jakim państwo otacza swoich obywateli, oni są "immer unzufrieden". Dużo zależy od samego człowieka i jego intencji. Jeśli system jest zdrowy, on sam wyeliminuje niepokorne i głupie jednostki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie,a Ci co tu sa tyle lat powinny jakos pozytywnie wesprzec,widząc ,ze my chcemy zmienic zycie na lepsze tutaj.A nie cały czas dołowac,tym bardziej,ze masz cele i realizujesz je szybko(czasami,jesli chodzi o mieszkanie szybko tak nie jest)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Stad wlasnie nasz blog. Ten, ktory chce tu normalnie zyc wykorzysta informacje dobrze, a ten, ktory probuje tylko kombinowac i tak zrezygnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. witam. chciałabym wyjechac na stałę do Niemiec z mężem i trójka dzieci. chciałabym uzyskać kila porad i podpowiedzi....czy może mi pani podac do siebie email?
    ANia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Aniu, bardzo mi przykro, ale nie utrzymujemy prywatnej korespondencji w zwiazku z tym blogiem. Prosze po porstu zadac swoje pytania, postaramy sie odpowiedziec w miare mozliwosci.

      Usuń
  10. Witam.
    Mam pytanie ,chciałabym zmienic sobie zawód tu w niemczech na taki ,aby pracować w domu opieki,niewiem czy wystarczy jakis kurs,czy trzeba od razu robić szkołe pielegniarską?Języka też muszę się lepiej nauczyć,doświadczenie mam,bo pracowałam przez dłuzszy okres jako opiekunka w niemczech.Może wie pani gdzie szukać,mieszkam w Hamburgu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sa szkoly 1, 2 i 3 letnie na opiekunki :) W trakcie nauki zarabia Pani jakas mala kwote :)

      Usuń
  11. Dzien dobry,

    To ja też mam pytanie, jeśli mogę :) Przyjechałam tu na dwa lata z mężem, pracować teoretycznie nie muszę, bo on ma taką pensję, że olaboga! :) ALE chcę!! Bo siedzenie w domu nie jest dla mnie. W związku z tym, że mam dość unikalny jak na rynek niemiecki zawód, chciałabym założyć Gewerbe (bo trudno bedzie znaleźć etat). Jakie są koszty działalności? Bo to, co czytam na różnych forach jest tak niespójne ze sobą, że sama nie wiem, co myśleć... Dodam, że w PL miałam DG, płaciłam ZUS (jeszcze tzw. mały czyli 414 zł) i podatek dochodowy na księgę. Nie musiałam płacić VATu. A tu jak jest?? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, Kaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Kaju, nie napisala Pani jaka Gewerbe chce Pani otworzyc, troche trudno okreslic minimalne oplaty, ktore Pania moga czekac jesli sie nie wie w jakim charakterze Pani chce pracowac :)

      Usuń
  12. Witam,
    mam do Pani parę pytań, bardzo proszę o pomoc bo jestem już strasznie skołowana. Wybieramy się z mężem do Niemiec całą rodziną, on na dniach dostanie odpowiedź dokładnie do jakiej miejscowości ma jechać, będzie pracował w zakładzie metalowym. Mamy dwóch synów 2 i 6 lat. Starszy będzie szedł do szkoły, chcemy jeszcze w lipcu wyjechać, pieniądze na początek mamy - 3000 euro, a później to już mąż będzie miał wypłatę. Moje pytania są następujące czy rzeczywiście tak trudno jest z tym urzędem jungemdt, bardzo boję się że uczepią się czegoś - zaznaczam od razu że jesteśmy normalną rodziną, nie palimy, pijemy, przemocy też nie ma. Jednak ostatnio tyle się słyszy że zabierają dzieci o nic, mój synek starszy ma niedosłuch, często zachowuję się głośniej i boję się czy jakiemuś sąsiadowi to nie będzie przeszkadzać i czy nie złoży skargi na nas. Wiem, że może to wydać się głupie ale ja naprawdę się boję tego. Może mi Pani powiedzieć jak to jest naprawdę tam w Niemczech? I jakie warunki musimy zapewnić dzieciom? Czy jest jakieś minimum zarobków czy ile na dziecko musimy mieć jedno? Bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Auslander, dziekuje za ten blog, przeczytalam od deski do deski, ma Pani bardzo dobry tok myslenia przyczynowo-skutkowy , inaczej rzecz ujmujac logiczny. Na prawde przegladajac juz od jakiegos czasu rozne blogi w tym najbardziej znany Mypolacy.de nie spotkalam sie z takimi rozsadnymi wypowiedziami i poradami na miare swoich mozliwosci. My rowniez planujemy wyjechac z rodzina do Niemiec. W Polsce zyje nas sie dobrze, niedawno zbudowalismy dom, mąz ma dobra prace na stanowisku kierowniczym, ja siedze w domu z trójką dzieci, choc ukonczylam studia w Niemczech. Problemem jest to, tak jak Pani pisze, ze w naszym kraju wszystko mnie zlości, poczawszy od mentalnosci ludzi, braku usmiechu na ich ustach, zamkniecia w sobie, zazdrosci. Z przykroscia patrze na starszych ludzi kupujacych leki za ciezkie pieniadze a potem idacych do marketu i kupujacych najtansze produkty, bo na wiecej ich nie stac. Ja nie chce Takiej starosci!!! Dlatego podjelismy decyzje o wyjezdzie, maz i ja bardzo dobrze znamy jezyk, gorzej z dziecmi (12 lat, 8 lat, 6 lat). Ale mysle ze sobie jakos poradza.
    Jeszcze raz dziekuje za ten blog, prosze prowadzic go dalej, bo wielu ludziom to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam , też wybieram się do niemieckiego kasyna na rozmowę o pracę. Czy byłaby możliwość zadania Pani kilku pytań?Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj, w jakiej miejscowości mieszkasz w DE? Jak udało Ci się znaleźć mieszkanie?
    Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  16. witaj,
    zainteresował mnie twój wpis o kasynie, przepracowałem w Polsce i w USA 10 lat w kasynach na różnych stanowiskach od krupiera po managera. Teraz prowadzę własną działalnosc gospodarcza, ale wiadomo co tera zdzieje się w Polsce...
    Zastanawiam się nad wyjazdem do Niemiec do kasyna, czy możesz mi udzielic jakis informacji na temat zatrudnienia, kursów, egzaminów (w Polsce jest wymagany w MF zeby otrzymac licencję), jakie są zarobki, czy warto zostawic tutaj wszystko i tam wyjechac. Jak traktują Polaków w kasynie?
    Bardzo proszę o odpowiedz, bo nigdzie nie moge znalezc żadnych informacji na temat kasyn w Niemczech.
    Pozdrawiam,
    Robert

    OdpowiedzUsuń
  17. witam, proszę Panią o kontakt na emial loudm6@gmail.com

    Mam kilka waznych pytn . ale nie chce tak publicznie. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na odzew.
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ewelino, bardzo mi przykro, ale nie kontaktuje sie z nikim prywatnie. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. witaj,
    zainteresował mnie twój wpis o kasynie, przepracowałem w Polsce i w USA 10 lat w kasynach na różnych stanowiskach od krupiera po managera. Teraz prowadzę własną działalnosc gospodarcza, ale wiadomo co tera zdzieje się w Polsce...
    Zastanawiam się nad wyjazdem do Niemiec do kasyna, czy możesz mi udzielic jakis informacji na temat zatrudnienia, kursów, egzaminów (w Polsce jest wymagany w MF zeby otrzymac licencję), jakie są zarobki, czy warto zostawic tutaj wszystko i tam wyjechac. Jak traktują Polaków w kasynie?
    Bardzo proszę o odpowiedz, bo nigdzie nie moge znalezc żadnych informacji na temat kasyn w Niemczech.
    Pozdrawiam,
    Robert

    PS. Też proszę o prywatny kontakt: robert.palusinski@wp.pl,
    bardzo mi zależy na odzewie od Pani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Robrecie, w zaleznosci od Landu i Miasta wymagania sa rozne. Od mnie wymagano posiadania dobrze funkcjonujacego mozgu, szybkosci w wykonywaniu zadan, szkolenia w dziedzinie socjologii, ktore wykonalam juz po zatrudnieniu na koszt pracodawcy, jezyka niemieckiego i uczciwosci (czsem trzeba zaswiadczenia z Policji o niekaralnosci).
      Co Kasyno - to inne zasady, co wlasciciel-to inne podejscie.
      Tu jest totalnie inaczej niz w Polsce, wiec nie jestem w stanie odpowiedziec na Pana pytanie.
      Co do traktowania - klienci/tki mnie strasznie lubia i nie przeszkadza im moje pochodzenie, szefostwo to milionerzy pochodzenia greckiego, ktorym tez obojetne skad jestem, wspolpracowniczki sa dla mnie jak siostry, mimo ze one sa Niemkami, Greczynkami, Tajkami, czy Polinezyjkami.
      Prosze sprecyzowac pytanie, bedzie latwiej na nie odpowiedziec :)

      Usuń
  19. Autorka bloga już kilkukrotnie podkreślała, że nie kontaktuje się prywatnie tylko poprzez tego bloga, więc raczej marne szanse na odzew poprzez email (no chyba że coś się zmieniło).


    A tak swoją drogą chciałam bardzo podziękować za ten blog i informacje na nim zawarte. Naprawdę to pierwsze takie miejsce gdzie można było w końcu uzyskać coś dla siebie. Mam nadzieję, że nie Pani nie poprzestanie na tym i dalej będzie wklejała tu swoje przemyślenia i porady. Fajnie było by poczytać o Gewerbie, jak to wygląda od "zewnątrz".

    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  20. Witak. Mam takie pytanie. Mamy pochodzenie niemieckie Stat ale mój był ważny do 2011r. Czy trzeba załatwiać na nowo formalności? Jeśli tak, to jakie aby ten papier był ważny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem. U nas w rodziie takze sa przodkowie uprawniajacy nas do zmiany obywatelstwa, ale osobiscie uwazam to za "nie na miejscu", bo jakze mozna starac sie o pochodzenie danego kraju nie znajac jego kultury i jezyka?

      Usuń
  21. Witam. Zamierzam z dziećmi wyjechać do niemiec. Córki mają 11 i 16 lat. czy potrzebują one paszporty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzdura, przeciez po EU moga sie poruszac na dowod tymczasowy!

      Usuń
  22. Czesc, ja kiedys staralem sie o prace w kasynie ale jednak brak wielkich umiejetnosci i to ze gralem to mnie wykluczylo :P nie wiem dlaczego ale co tam. Gratuluję pracy i znajomosci niemieckiego, na pewno jest trudno sie nauczyc, probowalem i zrezygnowalem... :) Teraz ucze sie Szweckiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze ie hodzi o rak umiejetnosci u Pana. Czes kasyn w Niemczech z teo co zauwazylam zatrudnia jedynie kobiety, bowiem maja one wieksza odpornosc na stres i jakby to okreslic .... sa wiekszymi dyplomatami, a tu teo na prawde potrzeba:(
      Nieeh Pan sobie wyobrazi sytuacje, gdzie bez powodu klient/ka obraza Pana a Pan musi to nie tylko przelknac, ale i tak poprowadzic rozmowe, aby ja/jego uspokoic. Nie kazdy mezczyzna to zniesie :)

      Usuń
  23. Gratulacje za odwagę i samozaparcie

    OdpowiedzUsuń
  24. witam,
    chodzi mi o to czy na stanowisku obsługi stołów do gry czyli np. ruletka, poker, black jack potrzebny jest jakiś dodatkowy egzamin w ichniejszym ministerstwie finansów co pozwala na pracę jako krupier lub inspektor. Bo co innego praca przy slotach a co innego praca przy stołach do gry. Czy również kasyna zatrudniają inne narodowości niż niemiecka do obsługi stołow. Mogłaby sie Pani spytac swojego managera jak to wygląda w niemieckich kasynach. To dla mnie bardzo ważna informacja. I jak to jest u Was w kasynie czy przy obsłudze stołow do gry pracują też męzczyzni czy tylko kobiety?
    A tak abstrachując od Pani wypowiedzi z 04.09 to sie nie zgodzę że kobiety łatwiej przełknął obrazę niż męzczyzna, to tak naprawdę zależy od człowieka. Widziałem naprawdę rożne sytuacje w kasynie i nie jeden męzczyzna i nie jedna kobieta nie dawali rady przy stołach, nie wytrzymywali presji, napięcia i stresu jak ludzie przegrywali setki tysięcy i się wyżywali na krupierach.
    Ale to jest temat rzeka.....

    OdpowiedzUsuń
  25. Tylko nie mogę zrozumieć to jest kasyno naziemne czy internetowe?

    OdpowiedzUsuń
  26. oczywiście że chodzi o kasyno realne, a nie wirtualne

    OdpowiedzUsuń
  27. Również z mężem do końca czerwca 2014 planujemy na stałe przeprowadzić się do ?Niemiec, Do Dusseldorfu. Blog czyta się świetnie. Proszę o więcej wpisów :) już nie mogę się doczekać. Interesują mnie kolonie i obozy dla dzieci. Czy Pani corka z nich korzystała? Jak jest ze szkołą u dziecka w pierwszej klasie, a raczej z czasem po szkole? Czy funkcjonują "świetlice" tak jak w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam,
    blog czyta się łatwo i przejrzyście- cieszę się też z Waszych sukcesów :) Mam pytanie, bo przeczytałam chyba cały blog i nie znalazłam wzmianki o sprzedaży własnych wypieków w Niemczech. Jest to mało popularne? Kompletnie nieopłacalne? Nie można sprzedawać wypieków zrobionych w domu?

    Pozdrawiam
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam! Czytałam wszystkie wpisy ponieważ z mężem podjęliśmy decyzję o wyjeździe do Niemczech. Tutaj w Polsce wegetujemy natomiast tam będziemy normalnie żyć - byliśmy tam na miesiąc i wiemy jak codzienne życie wygląda. Z tego co tu przeczytałam najważniejszy jest meldunek. Mąż ma tam wujka i z tym nie będzie problemu. Tylko czy lepiej jest żeby on najpierw sam wyjechał ( bardzo dobrze zna język niemiecki) a potem np za 2 tyg my czy lepiej od razu wszyscy razem.? Po meldunku mąż ma załatwioną pracę czyli on u pracowdacy zgłasza do ubezpieczenia całą naszą rodzinę czyli mnie i syna? Nie będą robic z tego problemu? Syn w marcu skończy 3 lata i z tego co już się dowiedziałam nie moze isć od razu do przedszkola tylko trzeba czekać rok ? Nie ma "prywatnych" placówek dla takich dzieci? Problem z synem jeszcze jest taki że ma AZS i jest pod stałym nadzorem alergologa i pediatry. Przyjmuje leki i specjalne maść. Myślę żeby zrobić ksero kartoteki ale po jakim czasie mogę zgłosić się do lekarza w Niemczech? Ciotka załatwiła mi pracę jako sprzątaczka ale to nie jest szczyt moich marzeń ale wiem, ze na razie to powinno wystarczyć. Mam wykształcenie wyższe licencjackie jako nauczyciel WF czy tam to się w ogóle liczy? mam takze instruktora fitness łatwo jest znaleźć pracę jako instruktor. W fitnessie polecenia są w języku angielskim więc z tym nie mam problemu. Przepraszam, ze tak sie rozpisałam ale mam tyle wątpliwość a chcemy wyjechać juz w styczeń/luty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda proszę o podanie maila. Również wyjeżdżamy w styczniu, to już pewne. Skontaktuję się i mogę posłużyć radą tego czego udało mi się dowiedzieć od znajomych przebywającym w Niemczech od 12 lat.
      pozdrawiam i czekam na info.

      Usuń
  30. naprawdę świetny blog. Napawa optymizmem.

    OdpowiedzUsuń
  31. szkoda że wpisy się skończyły :((((

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam .
    blog jest niesamowity a właścicielka przewspaniałą osobą takich ludzi jest mało.
    znalazłam się tutaj tez z tego powodu jak wszyscy tylko u mnie jest problem z językiem ani w ząb niemieckiego ani angielskiego czy poradze sobie znacie takie przypadki czekam na odp.Pozdrawiam Wszystkich i trzymam kciuki za tych co się przeprwadzają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      znam przypadek mojej koleżanki, która wyjechała do Włoch, znając tylko słowo: pomocy. Jej pierwszą pracą było sprzątanie w restauracji, magiel, zmywak. Nauczyła się języka na zasadzie: kali mieć, kali chcieć :) Po 4 latach włada włoskim perfekt :) ale słowo do Pani: jeśli ani w ząb ang, ani niem. polecam uczyć się języka państwa, do którego zamierza się Pani wybrać, na tzw. własną rękę. Internet to połowa sukcesu :) Polecam link dziewczyny, która dużo o tym opowiada: https://www.youtube.com/watch?v=ZD-cvUUkUYI&list=TLCUUHOA-s-bEUgFtpj6svrl575acQ-nQi
      Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Witam ! Mieszkam też w BW od 1,5 roku , mam skończony kurs jezyka niemieckiego czekam obecnie na wyniki egzaminów. Nie jestem jeszcze jednak na tyle silna w mowie żeby podjąc pracę jaką ja bym chciała. ostatni rok tez chodzę na sprzątania, ale mam już dość .Obecnie poszukuję pracy i dostałam ofertę z Casyno ( siecówka) na ich zaproszenie poszłam na Probezeit, ale po krótkiej rozmowie z jedną z pracownic zrezygnowałam z próby. Zapytasz dlaczego otóż zaproponowano mi na poczatek 6,75 euro za godzinę przez pół roku a potem 7,00 euro. Dostałam szoku z niedowierzania że za takie pieniądze ludzie pracują to wręcz wydaje mi się niemożliwe . Stawki te chyba były stawkami brutto, co podwójnie szokuje, przeliczyłam szybko 160 godz w miesiacu razy te stawke od tego odjęłam 38% podatku bo jestem na jedynce i byłam przerażona kwotą jaka mi wyszła czyli została do zycia i opłat. 669 euro ,szukam teraz mieszkania ( singelwohnun) w samym Bruchsal, na które muszę przeznaczyć myśle około 450 euro , nie rozumiem ...i sobie nie dowierzam czy ja dobrze usłyszałam. Czy ja coś źle kalkuluję ? Ta Pani mi powiedziała że pracuje tam już 12 lat i ma 3 dzieci ( to jak ona zyje za te kwotę) dodała także ,ze w dni świąteczne są godziny inaczej liczone . Pracujesz w Casyno czy możesz mi powiedzieć , które to godziny w przedziale doby są liczone lepiej ....czy podwójnie ( Casyno jest czynne do 24:00 ) , czy sobota i niedziela jest normalnym dniem pracy , czy w te dni tez jako wolne ustawowo to za godzinę pracy liczy się jak świąteczną ? Co należy do twoich obowiązków ? To ,że bufet należy utrzymać w czystości to zrozumiałe , ale ona mi coś mówiła że maszyny też muszą czyścić ??? Nie bardzo to rozumiem ??? Chciała bym spróbować , ale jestem pełna obaw czy ja się za te pieniądze utrzymam no i czy językowo podołam. Kierowniczka poprosiła mnie żebym w domu jeszcze raz przemyslała i czekają na opowiedź. Od kilku dni latam po necie szukam informacji , dlatego znalazłam twojego bloga i nie wiem , co to mysleć co tu robić ! Doradź coś proszę , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Droga Auslander :)
    Ilu ludzi, tyle ciekawych historii, przeżyć, decyzji, emocji. Ubolewam, ubolewam, ubolewam... ubolewam nad tym, że posty już się nie pojawiają...Zaczytałam się w Twoim blogu, każdy post, każdy komentarz. Są wpisy pozytywne, jak i te negatywne. Bardzo, ale bardzo chciałam Ci podziękować za wszelkie wskazówki, które zawarłaś na tym blogu. W połowie spakowana, w połowie pożegnana z Polską, dzięki Tobie dowiedziałam się jak szukać tam pracy, jak oswajać się z językiem, jak to jest z ubezpieczeniem itd.
    Wyjazd, przeprowadzka, patriotyzm, obywatelstwo..., słów wiele na tym blogu padło. Ale czy w tym wszystkim nie chodzi przede wszystkim o to, aby ułatwić, pomóc, doinformować innych?
    Zwracam się z uprzejmą prośbą, abyś robiła to nadal :)
    Bezinteresowna pomoc, którą tu przedstawiasz, jest dla czytelników, wartościowa i wyjątkowa.
    Pozdrawiam Cie serdecznie Auslander, mam nadzieję, iż nie masz mi za złe zwrot per Ty (często bywałam u Niemczech i ludzie w wieku moich rodziców wręcz prosili bym mówiła im na Ty ;) i nadal oczekuję na wpisy :)
    Natalia, jedną nogą w 'dojczlandi'.

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj! Piszę z prośbą o kolejną serię Twojej pozytywnej energii :) Bardzo mi pomogłaś i brakuje mi Twojego lekkiego pióra

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj Auslander
    Twoje posty czyta się rewelacyjnie podjęłam trudna decyzje o wyjeździe i ja przed taka stoję z narzeczonym i dwuletnia córeczka. Mam mnóstwo pytań i wątpliwości czy można skontaktować się z Tobą prywatnie?

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam ja tez planuje sie przeprowadzić z żona i córka. Mam kilka pytań czy jest możliwość wysłania maila. Pozdrawiam massii

    OdpowiedzUsuń
  38. Kasyno to świetne miejsce. Chciałabym kiedyś móc choć na chwilę znaleźć się w takim miejscu i poczuć panującą tam atmosferę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj mam mały dylemat chciałabym wyjechać z córkami w wielu 16i 12 lat do niemiec na stałe. Wiem nawet do jakiego miasta Aachen jednak potrzebna mi pomóc a raczej rada jak szybko i gdzie mogę załatwić sobie legalna pracę dzieciom szkole i oczywiście mieszkanie. Nie mogę wyjechać sama i załatwić wszystkiego gdyż ojciec moich dzieci dużo pije i jemu pod opiekę nie mogę pozostawíć dzieci a nikogo innego tu nie mam. Umiem mówić po niemiecku jednak gorzej jest z pisaniem i czytaniem. Córki maja ten język w szkole więc dużego problemu nie powinny mieć. Bardzo proszę o radę gdzie mam się udać i co muszę załatwić abyśmy mogły zacząć tam żyć może lepiej spokojniej jak tu. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. witam, mam 17 lat i chodzę do drugiej liceum, planuję wyjechać z mamą do Niemiec i rozpocząć nowy rok szkolny już tam. zastanawiam sie czy jest to racjonalne, zeby rok przed maturą decydować się na takie zmian. jestem bardzo dobrym uczniem, języka niemieckiego uczę się na poziomie rozszerzonym, więc nie byłoby problemu, ale obawiam się o moją dalszą naukę, o maturę, studia... proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  42. http://www.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń