piątek, 18 maja 2012

Dziecko Polskie w Niemczech

Zostawiajac Polske za plecami, pakujac moja wtedy 12-letnia corke bylam przerazona. Glownie tym ile formalnosci czeka mnie przy zapisywaniu dziecka do szkoly, jak ono sobie poradzi nie znajac jezyka, itp.

Okazalo sie, ze to wszystko, to tylko moje negatywne nastawienie. Formalnosci zwiazane z zalatwieniem szkoly okazaly sie mila wizyta u dyrektora, rozmowa w jezyku angielskim (wtedy jeszcze nie znalam niemieckiego i nikomu tu to nie przeszkadzalo). Jedyne dokumenty, ktore interesowaly szkole to:
- zameldowanie w Niemczech
- paszport dziecka
- ewentualne swiadectwo z ostatniej ukonczonej przez dziecko klasy w Polsce
pozniej oczywiscie dane dotyczace ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech (patrz poprzednie posty)

Nikogo nie interesowalo, czy dziecko jest zdrowe, jakie mialo stopnie i z jakich przedmiotow, nie potrzebne byly te tony papierow jakie przywloklam z Polskiej szkoly od pielegniarek, psychologow i wychowawcow. Przyjeto moja corke jak swoja.

Corka poszla od razu do niemieckiej klasy i zgodnie z przepisami niemieckiemi, przez 2 kolejne lata nie otrzymywala ocen wiarzacych z przedmiotow jednoczesnie normalnie awansujac z klasy do klasy.

Dodatkowo szkola niemiecka zapewnila jej prywatne nauczanie po lekcjach jezyka niemieckiego, 2 x w tygodniu, na terenie szkoly, calkiem bezplatnie i co najwazniejsze zajecia byly prowadzone przez rodowita Niemke.
Ksiazki, pomoc z niemieckiego i sama szkola... to wszystko bezplatnie.

Aktualnie moja corka ma 14 lat i mowi, pisze oraz czyta po niemiecku lepiej niz niejeden student po filologii germanskiej.

Wbrew powszechnej opinii krazacej wsrod polskich rodzicow, ktorzy zastanawiaja sie czy zabrac swoje pociechy do Niemiec, niemieckie szkoly w moim mniemaniu sa lepsze. Dzieci nie musza sie uczyc na pamiec calego datownika poczawszy od starozytnosci po czasy wspolczesne, ich lektury sa ciekawe i przyjemne, nie siedza takze do poznych godzin nocnych nad zadaniami domowymi, bo po prostu sa uczone w szkolach.... czyli odwrotnie niz w Polsce, to nie rodzic dziecko uczy materialu, lecz nauczyciel. Poza tym dzieci tutaj sa w szkolach uczone takze tak prowiyorycznych rzeczy jak obsluga kuchenki, wiertarki, czy samodzielne wypelnianie formularzy dla urzedow, sa uczone o narkotykach, przepisach, bezpiecznym sexie, prawie ruchu drogowego, wiedza jak sobie ugotowac obiad, kiedy rodzicow nie ma w domu i jak sie skutecznie bronic przed przemoca (w tym takze domowa).

Ciesze sie, ze moja corka chodzi do szkoly w Niemczech :)

65 komentarzy:

  1. Szkoda tylko że nie piszesz do jakie szkoły przyjęto twoje dziecko. Hauptschule, Realschule czy Gymnasium. Bo jeśli Hauptschule to rzeczywiście może być lekko ale w przyszłości może być cieżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tutaj masz racje na pewno nie uwierze w to że tej Pani córka lepiej czyta i pisze niż student filologii germańskiej.

      Usuń
  2. Realschule, do gimnazjum nie moglo by pojsc od reki nie znajac jezyka niemieckiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, bardzo zaciekawiły mnie Pani niemieckie doświadczenia i obserwacje, tym bardziej, że nie ma w nich narzekania tak typowego na forach. Ja i moja rodzina wybieramy się do Stuttgartu w połowie roku. Córka mam nadzieję pójdzie od nowego roku tam do szkoły zwykłej i muzycznej. Mam pytanie: ile czasu zajmuje zwykła szkoła. To znaczy w jakich godzinach uczą się dzieci? Czy zadają w szkole zadania domowe, albo jakieś inne prace, które zajmują czas po południu.?
    I jeszcze jedno, jak to jest z wyborem szkoły. Czy po zameldowaniu mam iść do najbliższej szkoły i porozmawiać. Mam jakiś wybór? Czy można posłać dziecko do innej szkoły niż najbliższa? A co z wyborem hauptschule i realschule? Czy o tym decyduje wyłącznie dyrekcja czy też są jakieś ogólnoniemieckie regulacje?
    Pozdrawiam
    AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie w Niemczech obowiazuje rejonizacja ( w naszym Landzie), ale to nie znaczy, ze nie ma Pan prawa wybrac szkoly dla dziecka w innej okolicy, niz najblizsza zameldowaniu.
      Jesli chodzi o szkoly, to osobiscie odradzala bym poslanie dziecka do Hauptschule, jest to najmnijesza linia oporu, jli dziecko po takiej szkole bedzie chcialo studiowac, moze sie okazac, ze bedzie musialo ukonczyc pozniej tak wiele innych szkol, ze to zupelnie nie ma sensu. Dobrym, bezpiecznym wyborem jest Realschule lun Werk-Realschule. Po takiej szkole mozna albo od razu robic zawod, albo doszkolic sie w Gimnasium i pojsc na studia, generalnie wyborow jest wiele. Do gimnasium raczej Panskiego dziecka nikt nie przyjmie bez perfekcyjnej znajomosci jezyka niemieckiego od poczatku, warto wiec jak pisalam wczesniej wybrac RS.
      Dzieci (w naszym Landzie) ucza sie od godziny 7:45 do 12 lub 13, pozniej nastepuje Mittagspause (1 godzina) i kolejne zajecia do okolo godziny 15:30. W Realschule poza projektami (raz na pol roku) moja corka nie ma nic zadawane do domu, dzieci przerabiaja sporo materialu w szkole, w domu ucza sie tylko do testow, ktore sa zapowiadane najczesciej z 2-tygodniowym wyprzedzeniem.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Pojawiła mi się inna kwestia, też pośrednio związana z dziećmi. Czy w Stuttgarcie są tzw. "gorsze dzielnice" to znaczy takie, które są uważane przez mieszkańców za niebezpieczne, blokowiska, gdzie strach chodzić po zmroku, a w szkole sama niefajna młodzież? Albo takie, gdzie przeważają muzułmanie, a w lokalnej w szkole Niemcy są mniejszością
      Pozdrawiam
      AS

      Usuń
    3. Nasza rodzina nie mieszka (na szczescie) w samym Stuttgarcie lecz pod nim. Nie ma co ukrywac, ze lepiej jest zamieszkac w dowolnej miejscowosci w obrebie niz w samym miescie. Na pewno odradzala bym wynajmowanie mieszkania na Cannstatt, w centrum a takze w jakiejkolwiek okolicy blokow oraz starych kamienic wielorodzinnych. Jesli juz sie ktos upiera na sam Stuttgart, to moim zdaniem najlepiej jest wynajac mieszkanie w budynku, w ktorym "w klatce" jest najwyzej 4-5 mieszkan. Nie najgorszy jest Korntal i Zuffenhausen.... ale mimo wszystko miejscowosci pod Stuttgartem sa o wiele lepszym wyborem.

      Usuń
    4. Życzę szczęśliwych świąt, dla Pani i rodziny. Pani posty i odpowiedzi są dla nas bardzo pomocne już na etapie podejmowania decyzji. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
    5. My takze zyczymy Panstwu i wszystkim innym cudownych, szczesliwych i wesolych Swiat!

      Usuń
  4. Witam , Ja rowniez chcialabym sie podzielic z moimi doswiadczeniami zwiazanymi ze szkola .Do Niemiec przyjechalismy wrac z 3 dzieci. Choc wyjazd planowalismy kilka lat (co tydzien bylismy z mezem w De na dwa dni tak przez ok 7 lat )kompletnie nie wyobrazalismy sobie jak to bedzie. Wynajelismy dom z dwu miesiecznym wyprzedzeniem , od razu poszlismy zapisac starsza corke do szkoly , srednia corke do przedszkola (zerowka) a najmlodsza corke miala 1,5 roczku . Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu pani dyrektor przyjela nas bardzo serdecznie , zapisala corke do szkoly nie wymagajac przy tym zadnego z jej dokumentow tozsamosci , poprosila tylko abysmy doniesli nr ubezpieczenia . Zdziwilo nas bardzo ze nie wymagaja swiadectwa ukonczenia klasy 2 ej .Przeprowadzilismy sie w trakcie roku szkolnego , corka byla juz w trzeciej klasie , automatycznie poszla do klasy trzeciej chociaz nie znala jezyka niemieckiego . Milo nas zaskoczylo ze w klasie byla dziewczynka z Polski ktora znala jezyk niemiecki w mowie i bardzo wiele pomogla naszej corce . Nasza Julka automatycznie otrzymala pomoc jezykowa , kazdego dnia nauczycielka w trakcie zajec lekcyjnych zabierala corke do swietlicy i przez 45 min uczyla ja jezyka niemieckiego .Trwalo 4 dni w tygodniu do konca roku szkolnego.Nasza corka po poltorej roku nauki w niemieckiej szkoly poszla do dobrej szkoly .Nauczyciele w nowej szkole nie wierzyli ze Julka mieszka w Niemczech zaledwie 1,5 roku i tak dobrze wlada jezykiem niemieckim. Dzis jest w 7 klasie , uczy sie angielskiego , francuskiego , ma dobre oceny . O tych mlodszych corkach nawet nie wspominam poniewaz u nich nie bylo kompletnie zadnego problemu , zadnego kryzysu . Srednia corka ktora zerowke rozpoczela w Niemczech , ktora nigdy nie uczyla sie pisac w jezyku polskim dzis jest w czwartej klasie i slicznie nauczyla sie pisac po polsku ( robi naprawde malo bledow ). Co wazne nie mozna pozwolic dzieciom mowic tylko i wylacznie po niemiecku .Byl czas gdy musielismy bez przerwy mowic naszym corkom aby mowily do siebie po polsku . Dzis nei ma z tym najmniejszego problemu . Nasze corki wiedza ze sa polkami mieszkajacymi w niemczech i to jest najwazniejsze . Nie wiemy jak bedzie KIEDYS ale na dzien dzisiejszy jestesmy zadowoleni z wyjazdu .

    Nie ma jednak zbyt slodko , decydujac sie na wyjazd nalezy liczyc sie z tym ze nie ma babc i caly swoj wolny czas musisz poswiecic dzieciom ...tymbardziej wtedy gdy dzieci nie maja dostepu do internetu . Jednak i na to mamy swoje sposoby :-) Dzieci ida do kina na 2 godzinki a my na jedzonko do restauracji i kazdy jest zadowolony :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    w czerwcu przeprowadzam się z rodziną do Niemiec. Wasze wypowiedzi dodały mi otuchy, bo nie ukrywam im bliżej wyjazdu tym więcej obaw.
    Mam pytanie córka ma 12 lat i kończy 5tą klasę, a syn ma 10 lat i kończy 3cią klasę, uczą się dobrze, nie znają j. niemieckiego. Czy orientujecie się do których klas mogą ich przydzielić. Czy umiałyście j. niemiecki, jeśli nie to jak długo zajęła wam jego nauka.
    Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam.

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej do klas zgodych z wiekiem.
      Kazde dziecko onaczej przyswaja sobie jezyki, wiadomo jednak ze dziewczynki szybciej :) Nasza corka mowi i pisze praktycznie jak Niemka po 2.5 roku a jest w wieku 15 lat i nie znala wczesniej slowa po niemiecku.

      Usuń
  6. Witam. A ja niestety dołożę trochę dziegciu do tych optymistycznych wpisów. Przyjechałam z rodziną do DE w listopadzie ubiegłego roku. Mój syn ma 15 lat więć poszłam go zapisać do Realschule. Został z niechęcią zapisany jako uczeń gość do 9 klasy, po kilku dniach dostałam propozycję przeniesienia syna na kurs językowy. Syn chodził na kurs i od kwietnia chciał wrócić również do szkoły aby szlifować język, pomijam kwestię że dyrekcja zaczęła robić problemy z przyjęciem z powrotem do szkoły mimo decyzji rady pedagogicznej o przyjęciu na piśmie, ale teraz od kilku dni zaczęły się nagabywania ze strony nauczycieli o przeniesienie go do Hauptschule do M klasy która jest poza naszym miejscem zamieszkania. Mam bardzo niedobre odczucia co do władz tej szkoły i nie wiem co robić . Mój syn był dobrym wzorowym uczniem a teraz ze względu na słaby niemiecki jest usuwany w dół , Dla mnie to jest nie w porządku. Pracuję tu, mamy ubezpieczenie i zameldowanie może zły land wybraliśmy.(Bawaria)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Land dobry IMO, moze dyrektor tej szkoly jakis taki.... :( Poza tym dziecko powyzej 15 lat jest tu juz traktowane w polowie jak dorosly.
      Ma Pani prawo do wyboru szkoly, prosze zmienic szkole syna na inna.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, bardzo dziękuję za wszystkie cenne wskazówki, które wyczytałam na Pani blogu. W wakacje będę mogła odczuć na własnej skórze wszystko to, o czym na Pani blogu czytałam. Przeprowadzę się z synem do męża, który ma tam stałą pracę. Syn ma 11 lat, jest w trakcie chemioterapii. Czy mogłaby mi Pani podpowiedzieć, jak wygląda "opieka" nad dzieckiem niepełnosprawnym w Niemczech? W Polsce rodzic rezygnujący z pracy na rzecz opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym otrzymuje zasiłek ok. 520 zł na rękę. W naszym mieście (niemałym) nie ma żadnych programów rehabilitacji dla dzieci onkologicznych, wspomagania aktywności fizycznej, czy innych form pomagających przetrwać bardzo trudny okres w życiu. Bardzo proszę o wszelkie informacje na ten temat lub linki do stron.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam 11 lat, prawdopodobnie w roku szkolnym 2013/14 będę chodziła do Niemieckiej szkoły (pod Dortmundem). Obawiam się szkoły czy są tam prace domowe, szafki na książki i zeszyty ? jaki jest tam program nauczania ( podobno jest niższy poziom niż w Polsce) !. Czy lepiej iść do szkoły Polsko - Niemieckiej ?, a może Niemieckiej ile jest godzin lekcyjnych ? czy są wycieczki szkolne ? jak myślicie przyzwyczaję się szybko ? czy mnie tam zaakceptują ? obawiam się, czy nauczyciele są sympatyczni ? jest tam klasa sportowa ? albo inna ?.
    Proszę odpowiedzcie szybko Czekam na to ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem do jakiej idziesz szkoly, opowiem Ci o skole mojej corki.
      Nauczyciele sa jak wszedzie- jedni mili inni wymagajacy.
      Kazdy ma swoja szafke lub szuflade. Ksiazki zostawia sie w szkole, zeszyty bierze sie do domu. Na kazdej przerwie, czy jest to zima, czy lato dzieci musza byc na powietrzu i nie moga pozostawac w budynku. Moja corka szybko znalazla przyjaciol- Ty tez znajdziesz o ile bedziesz na to otwarta.
      Poziom w szkole mojej corki nie jest nizszy niz w Polsce, tu jest zupelnie inachej, po porstu nie musi sie uczyc rzeczy, ktore sa jej niepotrzebne a zamiast tego ma inne zajecia, ktorych w Polsce nie ma wcale. Moze wybierac dodatkowe zajecia (zupelnie jak w amerykanskich szkolach), moze wybrac rozna droge nauki i zmienic zdanie w kazdej chwili. Po prostu nie musi znac rozniczek, zeby zdac mature :)
      W skole mojej corki nie ma klasy spotowej, ale w naszym miescie (jak w kazdym miescie naszeo regionu) sa kluby sportowe, ktore oferuja praktycznie za darmo swietnych trenerow, treningi a jak ktos jest w czyms dobry to i udzial w turniejach, czy pucharach. I tak na przyklad moja corka jest w takim klubie, dostala sie do rzenskiej reprezentacji w koszykowce w lidze "Land"-na polski to chyba byla by wojewodzka.
      Co do godzin lekcyjnych-kazda szkola i kazdy Land zupelnie inaczej ustawiaja plany lekcyjne. Moja corka ma zajecia od poniedzialku do piatku, z tym, ze w piatki wszyscy tutaj koncza lekcje o godzinie 12:00. A w dni powsednie dzieci poza zwyklymi przerwami maja takze przerwe oiadowa, ktora trwa ponad godzine.

      Usuń
  10. Mam 14 lat i obawiam się, że w takim wieku będę cofana o kilka klas i ciężej mi będzie się uczyć języka Niemieckiego po mimo, że umiem mówić po angielsku i znam podstawy języka francuskiego. Czy mam się czego obawiać? Jak porozumiewać się z rówieśnikami? Trochę się boję :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za Wasze wpisy, mam nadzieję że moje 7 letnie bliźniaczki też odnajdą się w tamtejszej szkole, już po wakacjach, pomimo że nie znają języka!
    A wiecie czy kursy językowe dla dzieciaków organizowane są również w wakacje? Planujemy przyjechać do Niemiec już w lipcu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam,w lipcu wyjeżdżam z dziećmi do Niemiec,jest tam mój maż ,pracuje od ponad miesiąca,umowę dostał na dłuższy czas.Córka chodzi w Pl do 1 klasy a syn do 5,syn jest niepełnosprawny,od kilku lat nie chodzi,jego choroba jest nieuleczalna.Mam nadzieje że dzieci dadzą radę w nowych szkołach,nie znają języka tylko córka uczy się dopiero 1 rok.Ja z mężem nie znamy języka ale ja się uczę.Boimy się ale chyba warto zaryzykować,tym bardziej że w Polsce było nam bardzo ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doswiadczenia wynika, ze warto. Ale sami Panstwo musicie sie przekonac :)

      Usuń
  13. Witam ponownie. Jestem zrozpaczona bo nie wiem co mam robić...
    Pisałam kiedyś o sytuacji mojego syna w realschule gdzie robiono nam problemy. Teraz gdy myślałam że wszystko jest już dobrze znowu cegłą w łeb......Otóż mój syn 15 letni do tej pory chodził do 9 klasy realschule jako uczeń gość i równolegle robił kurs j. niemieckiego. Po zakończeniu tego roku szkolnego miał pójść do szkoły do 9 klasy i być normalnie klasyfikowany. Wczoraj jego wychowawczyni powiedziała że za dwa tygodnie będzie zdawał 4 egzaminy z niemieckiego, angielskiego, sztuki i matematyki i jeśli sobie poradzi to pójdzie do 10 klasy a jeśli nie to go wyrzucą do hauptschule...na pytanie syna czy może liczyć na materiały pomocnicze odpowiedziano mu że ma książki...Próbowałam się dopytać jakie mamy prawa w konsulacie w Monachium ale kontakt z nimi graniczy z cudem......Wiem na pewno że za słabo zna niemiecki nawet mając kurs żeby zdać te egzaminy, w kraju już by szedł do dobrego liceum bo był prymusem a w Niemczech jesteśmy potraktowani jak....za przeproszeniem śmieci...tak się czuję...nie wiem co robić...czy tu zostać, czy wracać do Polski bo mam wyrzuty sumienia że dziecku marnuję życie...Najgorsze że nie wiem jakie tu jest prawo i do kogo się zwrócić o pomoc... to bardzo smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, ja mam dzieci dopiero na początku szkolnej kariery, więc niewiele tu pomogę, ale napisz może na jakimś forum emigracji niemieckiej, albo na http://forumprawne.org/niemcy/ , na pewno udzielą Ci jakiś wskazówek, jeśli jesteście traktowani niesprawiedliwie, sama uzyskałam tam nieraz dobrą radę. Powodzenia. Napisz tutaj, jak się sprawa rozwiązała, zajrzę za jakiś czas. Pozdrawiam. K.

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. muj maz pracuje drugi miesiac dostal prace na szesc miesiecy a puzniej na stale jes tera poczatek sierpnia chcialabym przeniesc sie tam z dziecmi i zamieszkac ale maz nie da sie przekonac boi sie o dzieci ze sobie nie poradza w szkole i wogole czy za szkole podstawowa sie placi i przedszkole bardzo bym chciala zamieszkac tam z mezem bo rozlaka mnie nie urzada doradzcie mi prosze prosze o odp

    OdpowiedzUsuń
  16. Witajcie
    Szukam Polaków zamieszkałych w okolicach KRONACH posiadających dzieci w wieku 13-15 lat. Chciałbym nawiązać kontakt . Mam dzieci w tym wieku, które od września będą chodziły do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  17. witam
    przyjechałam do Niemiec miesiąc temu mój syn od 4 wrzesnia idzie do 1 klasy i powiem szczerze mam wiele obaw, boje sie bardziej niż on....w Polsce chodził do 1 klasy jako 6 latek, ale dyrektor szkoły stwierdził, że łatwiej mu bedzie zacząć od 1 klasy, wiadomo podstawy od początku itp ale jeśli sobie będzie radził to przerzucą go wyżej..jako tako ogólnie żyje sie tutaj łatwiej, na pewno jest taniej i pomimo że opłacamy rach w Polsce i tutaj żyje nam się lepiej. Tylko czy moje dziecko sobie poradzi!!!bardzo proszę o jakieś porady, doswiadczenia w tym kierunku! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam,
    My ogólnie jesteśmy z rodziną całą w Zgorzelcu. Jakoś we wrześniu chcemy się już przenieść do Goerlitz. Mam obawy co do dania dzieci do szkoły niemieckiej. Pytałam się ogólnie w szkole o wszystko jak i co się odbywa, wydało mi się to przyjęcie miłe i rozmowa z Polką pracującą tam również. Tylko nasuwa mi się pytanie czy jeśli jedno z dzieci ma świadectwo z ocenami miernymi ze szkoły Polskiej to jest to wielki problem aby poszło do szkoły niemieckiej Grundshule? Obecnie teraz idzie do klasy 5. Czy miał ktoś taki przypadek?

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest szkoła Oberschule Innenstadt
    Adresse: Elisabethstraße 13
    02826 Görlitz

    a nie Grundshule.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam.
    Od września 2014 przeprowadzam się do Monachium. Mam dzieci, które będą szły wtedy do 1 klasy szkoły średniej i do 6 podstawówki. Dzieci nie znają języka i dopiero teraz zaczynają się uczyć. Proszę napiszcie jaką szkołę wybrać. Najbardziej obawiam się o średnią. Moje dziecko jest bardzo ciche i spokojne, a młodzież niemiecka.....różnie bywa. Boję się nagonki w stylu "Polaczek, to trzeba go zgnębić".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również przeprowadzamy się od września przyszłego roku do Monachium z synem który pójdzie do 5 klasy.Może wymieńmy się adresami mailowymi wtedy będziemy mogli być dla siebie wsparciem tez juz tam na miejscu:-)))Czy miałaby Pani ochotę?

      Usuń
  21. Witam.
    Od września 2014 przeprowadzam się do Oppenau. Mam syna, który w Polsce ukończy 1 klasę gimnazjum dopiero uczy się języka. Proszę napiszcie jaką szkołę wybrać. Moje dziecko jest bardzo ciche i spokojne. Boję się nagonki w stylu "Polaczek, to trzeba go zgnębić..." Chętnie nawiąze kontakt z osobami mieszkającymi w tamtych okolicach...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam, aktualnie mieszkam z córką jeszcze w Polsce, ale chcemy się przenieść do Hamburga. Córka ma 14 lat, nie zna języka niemieckiego, w tym roku tj. 2013/2014 rozpoczęła naukę w 1 klasie gimnazjum, a nie orientuję się jaki to jest odpowiednik na niemiecki? Na jakiej zasadzie odbywają się zajęcia, jak długo dziecko pozostaje w szkole, czy "gimnazjum" tam jest płatne? Jak wygląda załatwianie wszelkich formalności, jakie dokumenty trzeba przedstawić? Jak to wygląda w praktyce? Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli corka nie zna jezyka to nie sadze abz dostala sie do gimnazjum tutaj. Nie ma odpowiednika gimnazjum polskiego w Niemczech. System szkolnictwa jest inny. Podaje link
      http://www.edu.edu.pl/porady/system-szkolnictwa-w-niemczech-niemcy/5280

      Usuń
    2. Dzięki bardzo za podpowiedź! pozdrawiam

      Usuń
  24. Witam w przyszle wakacje przerowadzamy sie z dziecmi do Niemiec w rejony Krefeld i mam pytanie starsza corka w przyszlym roku tj pazdziernik bedzie miec 7 lat w pl by szla do pierwszej klasy czy w niemczech ja cofna ja ze wzgledu na nie znajomosc jezyka teraz powolutku ucze jej podstaw jezyka czy pojdzie rowno ze swoimi rowiesnikami i czy obowiazuje tzw regionalizacja co do wyboru szkoly mlodsza bedzie miec skonczne 3 latka czy przyslugiwac jej bedzie przedszkole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do przedszkola mozna tu dac dziecko juz od 2 lat, a czasem nawet mniejsze (moja kolezanka z pracy dala 1,5 rocznego chlopca). Przedszkola jednak nie sa darmowe a o miejsce nalezy sie starac wnioskiem, z tym ze jesli dochod Pani rodziny bedzie za niski, to oczywiscie moze Pani starac sie o pieniadze na nie od urzedu.
      U nas dzieci nie cofaja w klasach, tylko albo trafiaja one do specjalnych klas na poczatek, gdzie ucza sie i przedmiotow i jezyka, albo od razu na szeroka wode. Wszystko zalezy od szkoly i regionu.

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,
    Chciałabym nawiązać do Pani wpisu z 23 grudnia ubiegłego roku, w którym pisała Pani, że dużo lepszym wyborem jest osiedlenie się w małych miejscowościach pod Stuttgartem, niż w nim samym. Mogłaby Pani rozwinąć tę myśl? Pytam bo w przyszłym roku planujemy wyemigrować z całą rodziną do Stuttgartu właśnie. Obecnie jeszcze dyskutujemy kwestię miejsca, w którym chcielibyśmy zamieszkać. Jedziemy z dwójką małych (2 i 5 lat) dzieci, więc zależy nam na tym, aby miejsce, w którym zdecydujemy się zamieszkać było stosunkowo spokojne i bezpieczne, z drugiej jednak strony zależy nam na łatwym dostępie do przedszkola i szkoły.
    Będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia. Rozumiem, że blog jest anonimowy, ale czy mogłaby Pani zdradzić, gdzie mieszka ze swoją rodzina?
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. hej jak jest ze szkola w bawarii okolice regensburg,straubing mam dzieci 12 lat i 3,5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ze Straubinga ,,jezeli Panswa pytanie nadal jest aktualne,chetnie Panswu udziele licznych informacji

      Usuń
  29. czytalam o kontrolach polskich dzieci ,chodzi glownie o warunki mieszkaniowe.podobno dosc szybko polskie dzieci zabierane sa z domu,bo warunki nie na wysokim poziemie.jak z tym jest?i czy w bawarii pod tym względem kontrole przeprowadzane itd.a co z dziecmi nadpobudliwymi adhd stwierdzone w polsce,a w niemczech jak do tej sprawy pochodzą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też mam wyjechać z córką do męża w okolice Kolonii. Moja córka ma 6 lat. Jestem mega przerażona tą sytuacją ale jak widzę chyba nie jest tak żle

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam serdecznie
    Mój mąż pracuje w Niemczech od kwietnia 2013 w Hamurgu i bardzo naciska mnie żebym przyjechała do niego z naszym 5 letnim synkiem ja bardzo się waham jak się zaklimatyzujemy tam. Hamurg znamy bo mam tam siostrę jeździmy tam na wakacje ale jakaś obawa zostaje i martwię się o mojego synka jak sobie poradzi z językiem chociaż jest to bystre dziecko.Chcemy wyjechać w przyszłym roku na wakacje. I jak to jest z ubezpieczeniem państwowym czy nam się należy. Mąż ma w Hamurgu założoną działalność.Obecnie szuka dla nas mieszkania.Ciągle mamy obawę czy dobrze robię tu mam prace ale zarabiał 1200 zł więc szału nie ma.Dużo pozytywnego myślenia dały mi wasze wpisy i coraz bardziej skłaniam się do wyjazdu ale czy dobrze zrobię ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nalezy sie ubezpieczenie zdrowotne (jak to popularnie zwa 'panstwowe') nikomu, kto nie jest pracownikiem. Kazda osoba, ktora prowadzi wlasna firme musi oplacac je sama. Moze takze do tego ubezpieczenia domeldowac swoje dzieci oraz meza lub zone (o ile nie ma pracy).
      Dzieci sobie radza o wiele lepiej i szybciej niz osoby dorosle. Pewnie, ze na poczatku bedzie troche stresu, ale to nic w porownaniu do tego, jak szybko Pani synek sie dostosuje.

      Usuń
  32. Mam 16 lat i prawdopodobnie po ukończeniu gimnazjum wyjeżdżam do niemiec. Tylko, że jest problem. Dobrze się uczę, prawdopodobnie będę miała czerwony pasek na koniec, z tym, że nie jest to pewne, bo z każdego przedmiotu mam 5 lub 6, a tylko z niemieckiego z ledwością 3. Gdybym szła do liceum w polsce poszłabym do liceum w Krakowie (jest tam idealny profil dla mnie medialno-humanistyczno-prawniczy, w przyszłości planuje być psychologiem, bądź prawnikiem). Nie lubię ( mało powiedziane, jestem gorącą patriotką...) niemieckiego i chciałabym pójść do polskiej szkoły lub klasy. Zna Pani jakieś takie szkoły? Jeszcze nie wiem w jakim landzie będę mieszkała i chciałabym uniknąć nauki niemieckiego ponieważ jak tylko będę mogła to wybywam z tego kraju. Z góry dziękuję za pomoc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w prawie idnetycznej sytuacji, co Ty.. Świadectwo z paskiem, niemiecki to porażka i mam 16 lat. Również liczę na odpowiedź :)

      Usuń
  33. Mam syna ktury ma 14 lat i chodzi jeszcze do 1 gimnazjum i chcemy sie przeprowadzic do niemczech ale uczy sie niemieckiego dopiero 4 miesiące ale nic nie umie czy przyjmol go do gimnazju

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam
    Mój mąż pracuje w Niemczech od kilku miesięcy, chce nas ściągnąć na stałe do Niemiec w wakacje. Mamy 3 dzieci ( 16 lat, 10 lat i 6 miesięcy) zastanawiam się czy damy sobie tam radę. Ja nie znam języka starszy syn się uczy niemieckiego ale młodszy nie. Czy łatwo jest tam ze znalezieniem szkoły z tego co czytam to większości bez problemu przyjmują dzieci. Starsze dzieci są z poprzedniego małżeństwa a eks nie ma ograniczonych władz i nie wiem czy nie będzie robił problemów mimo tego że z dziećmi nie widział się 1,5 roku. Nie chcę żyć z obecnym mężem na odległość bo samotność doprowadza do dołka. Proszę o poradę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzień dobry , mam 15 lat , uczęszczam do 2 klasy gimnazjum w Polsce . Mój niemiecki jest na poziomie podstawowym . Czy jest możliwość żebym dostała się do jakiejś normalnej szkoły w Niemczech . Będę mieszkać w Berlinie wraz z mamą i siostrą . Bardzo chcę wyjechać , ale obawiam się , że nie przyjmą mnie do szkoły i nie będę miała żadnej pomocy w języku ze strony nauczycieli .

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam, mieszkam w Łodzi, mój obecny mąż pracuje w Niemczech - Sonnenbuhl. Mam 3 dzieci z poprzedniego małżeństwa w wieku 4, 5 i 16 lat. Mąż prowadzi tam swoją firmę i dzięki temu jakoś życie nam się układa... powoli. Planujemy wyjazd do męża na stałe, jednak ogromnie zastanawia mnie kwestia szkoły dla dzieci. Maluchy nie znają języka, najstarsza córka tylko podstawy których uczą w szkołach czyli praktycznie nic, ja umiem więcej nawet jak mój mąż który jest tam od 10 m-cy ale wg mnie to i tak za mało żeby tam normalnie funkcjonować i wszystko pozałatwiać. Nie umiem żyć tutaj w Polsce bez męża, dzieci ciągle się pytają kiedy on przyjedzie a Matka wpada średnio co 2 tygodnie w deprechę... dlatego musimy tam wyjechać, bo rozwali nam się nie tylko życie ale i związek. Czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć jak to jest z tymi szkołami, bo ja czytając to co wyżej napisane pogubiłam się. Jaka szkoła dla dzieci i nigdzie nie mogę znaleźć informacji czy w pobliżu Tubingen są jakieś szkoły.Będę wdzięczna za każdą informację.

    OdpowiedzUsuń
  37. Auslander to co napisałaś wprawiło mnie naprawdę w entuzjazm, który mam nadzieje nie zgaśnie. Od dwóch lat myślę o wyjeździe do Stuttgartu, mieszkałam kiedyś w okolicach Pforzheim, dawne czasy. Gdy zaszłam w ciążę wróciłam do Polski i mimo pracy tutaj ciągle jednak ciągnie mnie w tamte strony, sentyment został, często jeżdżę tam na wakacje. Ale mając już ośmioletnie dziecko uważałam, że jest to niemożliwe, że nie dam rady, bo co najpierw szukać pracy, mieszkania, czy szkoły. To wszystko mnie przerastało, ale po tak optymistycznym wpisie myślę, ze jest to możliwe, najbardziej obawiałam się nowej szkoły i przeżyć mojego syna. Teraz myślę, ze to nie aż taki problem, z mieszkaniem chyba też nie, jednak z pracą nie wiem, jak teraz jest i czy łatwo coś znaleźć, przynajmniej na początek, tak żeby utrzymać mieszkanie i syna. Znam niemiecki bardzo dobrze, ale czy to wystarczy? Napisz jeszcze coś optymistycznego to się nakręcę bardziej
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  38. Chcemy przeprowadzic sie tez w okolice Mindelheim nie wiemy jak sie za to zabrac z której strony. Mamy córke 12 lat bez jezyka .Prosze o kontakt na meila beata kajtus@onet.pl to moze pomozecie

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja corka jest w I klasie liceum, wzbrania się przed wyjazdem do Niemiec argumentując, ze nie da rady w szkole, nie zda matury i nie osiągnie nic, co młody człowiek winien osiagac.
    Jestem innego zdania - każdy sukces wymierza tylko praca, wiec jeśli stać ja na prace w polskiej szkole, poradzi sobie także na obczyźnie.
    Jednakze nie ukrywam, ze obawiam się nieco, jak w jej wieku może to wszystko wygladac.
    Jezykiem angielksiem wlada w stopniu bardzo dobrym, niemiecki nie sprawia jej trudności na poziomie nauczania. Może jest ktoś, kto ma doświadczenia w takiej grupie wiekowej. Chetnie podejmę korespondencje.
    Pozdrawiam
    Megan

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam wszystkich serdecznie.
    Za miesiąc wyprowadzam się do Niemiec do męża,mamy dwójkę dzieci syn 11 lat i córka 4 latka. Przeprowadzamy się do Tettnang (jezioro bodeńskie). Czy macie doświadczenie z tym regionem? jak tam jest ,jakie są zasady przyjmowania dzieci do szkoły, przedszkola? czy przedszkola są płatne?. Słyszałam ,że dziecko z zagranicy jest przypisywane do klasy niżej niż byłoby to w Polsce,chciałabym też wiedzieć czy są darmowe kursy nauki j.niemieckiego? na które wysyła dany urząd obcokrajowca? Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości,pozdrawiam serdecznie! Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam.
    W sierpniu chcemy wyjechać do Wolfsburga. Córka ma 13 lat,a synek 2 latka. Martwi mnie trochę fakt,że córka sobie nie poradzi i będzie miała rok w plecy ze względu na język niemiecki,gdyż go nie umie. Córka kończy szkołę podstawową z wysoką średnią 5,7 i świetnie zdanym egzaminem szóstoklasisty.Kończy też szkołę muzyczną I stopnia z wynikiem bardzo dobrym, i chciałaby kontynuować
    dalej naukę.Sama nie wiem czy to dobry pomysł na wyjazd.
    Bardzo proszę o jakąś radę, jak jest ze szkolnictwem w Wolfsburgu.?

    OdpowiedzUsuń
  42. W lipcu przeprowadzam się w okolice Ingolstadt. Trochę się boję o dzieci czy sobie poradzą językowo. Uczę je od ponad roku intensywnie niemieckiego , ale czy dadzą radę w niemieckiej szkole to nie wiem, nowi koledzy, otoczenie, a poza tym starsza córka ma 16 lat kończy gimnazjum z paskiem, a syn 13. Czy mam się czego obawiać? Poradźcie

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam, mam 17 lat moja mama pracuje w Niemczech i chce abym do Niej przyjechała . Aczkolwiek obawiam się jak to będzie ze szkoła.. chodziłam do klasy pierwszej LO, natomiast jeszcze jej nie skończyłam mam komisa w sierpniu. Chciałabym się dowiedzieć jak to będzie wyglądać w mojej sytuacji. Języka praktycznie nie znam, kojarze parę słówek ale i tak marnie. Do jakiej szkoły by mnie wzięto ? Mieszkalabym w okolicach Monachium. Liczę na szybką odpowiedź, z góry dziękuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój syn ma pójść do szkoły w Bawarii.Mój maz pracuje tam już rok.Chce byśmy się do niego przeprowadzili.Syn ma 11 lat. Maz mieszka w Simbach.Bardzo się boje że sobie nie poradzi z J. W szkole.Wiem że w Simbach jest szkoła ale nie wiem jaka?

    OdpowiedzUsuń