poniedziałek, 27 maja 2013

Nowa praca - Casino

Po 2,5  roku sprzatania i nauki niemieckiego (juz tu na miejscu) postanowilam zmienic prace na bardziej "stala". Wymarzyla mi sie praca, w ktorej moge miec normalny urlop i pochorowac sie jak czlowiek nie tracac przy tym dochodu.
Napisalam wiec krotki zyciorys z numerem telefonu i przeszlam sie po centrum rozmawiajac tu i tam z pracownikami (nie ma to jak osobisty kontakt heh ).
Do kasyna w centrum zawitalam przy okazji zeby wrzucic przyslowiowe 10 Euro na automat i calkiem takze przy okazji zapytalam, czy nie szukaja kogos do pracy ... mila Pani odpowiedziala, ze nie, ale moge zostawic swoj numer telefonu.
Jakie bylo moje zaskoczenie, kiedy 2 dni pozniej zadzwonila Pani Menedzer tegoz kasyna i zapytala, czy moge podejsc "dzisiaj" na krotka rozmowe. Oczywiscie odpowiedzialam, ze bede o godzinie, ktora podala.
Po krotkiej rozmowie z wlascicielem i Pania Menedzer zostalam poproszona o pozostanie na probe do konca dnia. Dopuszczono mnie do pelnej kasy w kasynie, do komputera, na ktorym od reki uczono mnie ksiegowania, do automatow z dostepem do kluczy a pod koniec dnia otrzymalam za swoja prace pieniadze. (fajnie, nie?)
Moje zdziwienie bylo jeszcze wieksze, kiedy pod koniec dnia powiedziano mi, ze zostalam przyjeta na okres probny, ale w ciagu 3 dni musze byc pracownikiem idealnym - czyli robic to, co kazdy staly pracownik umie, wie i robi, zostawic - zlikwidowac wlasna dzialanosc gospodarcza i generalnie cale to sprzatanie....Stres co niemiara. Ale podolalam.
Trzeba przyznac po 4 miesiacach pracy w tym miejscu, ze jestem zadowolona i szczesliwa, ze tak sie stalo.
Zarobki w prawdzie nie sa kosmiczne, ale takze nie ma co na nie narzekac. Do tego nie ma co ukrywac... urlop platny, emerytura tez, chorobowe takze nie jest juz problemem... tylko czekac na Swieta i niemiecka Trzynastke :)

p.s. z kasy na napiwki udalo sie ugrac po pracy spooooooooooooooooooro wiecej :P

niedziela, 20 stycznia 2013

Przydatne linki czesc 2

http://www.justlanded.com/polski/Niemcy/Niemcy-Przewodnik/Wyksztalcenie/Niemiecki-system-szkolnictwa - pare podstawowych informacji o zyciu w Niemczech z prawnego i spolecznego punktu widzenia (w jezyku polskim)

http://www.arbeitsagentur.de/  - tu mozna sciagnac wiekszosc wnioskow o wszelkiego rodzaju pomoc i zasilki, znalezc przepisy odnosnie pracy i bezrobocia, form zatrudnienia oraz kontakt do lokalnych JobCenter.

http://jobboerse.arbeitsagentur.de/ - ogloszenia o prace oficjalnie zgloszone do JobCenter przez pracodawcow niemieckich

http://www.monster.de/ - kolejna strona z ogloszeniami o prace

http://www.vhs.de/ - adres szkoly niemieckiej (jednej z kilku, ale najbardziej dostepnej i rekomendowanej), w ktorej mozna zrobic kurs na B1 a takze rozne kursy zaodowe.

http://www.arbeitsagentur.de/nn_26672/Navigation/zentral/Formulare/Buerger/Buerger-Nav.html - bezposredni link do formularzy

poniedziałek, 29 października 2012

Swietowanie w Niemczech czesc 1

Niemcy ogromnie lubia sie bawic i swietowac. Poza zwyczajowo obchodzonymi w Niemczech Swietami religijnymi i panstwowymi kazdy Land a czasem tez i miasto maja swoje wlasne Swieta.
Najblizszymi okazjami do swietowania sa: Halloween i Swieta Bozego Narodzenia.
Tutaj na poludniu Niemiec 31 pazdziernika w wielu domach, podobnie jak w USA odbywaja sie imprezy Halloweenowe, glownie dedykowane dzieciom. Dzieci i mlodzierz chetnie przebieraja sie i ruszaja grupami w poszukiwaniu slodyczy pukajac do domow i zadajac pytanie: süß oder sauer ? - co jest odpowiednikiem amerykanskiego: cukierek albo psikus. Oczywiscie najczesciej mieszkancy domow sa przygotowani na odwiedziny malych gosci i dzieciaki wracaja z pelnymi torebkami lub koszykami slodyczy do domow. Czasami jednak mieszkancy domu, do ktorego dzieci zapukaly nie maja ochoty brac udzialu w ich przygodzie, i nie otworza drzwi. Moga sie wtedy liczyc z psikusem w postaci jajek lub papieru toaletowego na drzwiach wejsciowych.
Dorosli oczywiscie moga takze znalezc cos dla siebie, bowiem wiele klubow, kin a nawet SPA oferuje na ten wieczor specjalne imprezy tematyczne. (http://www.stuttgarter-nachrichten.de/inhalt.zombiewalk-2012-in-stuttgart-blutverschmiert-ueber-die-koenigstrasse-in-der-stuttgarter-innenstadt.1af0989c-c3be-47f0-a606-08d11ff6a381.html)
Jesli chodzi o dekoracje, to nie ma tu az tak spektakularnych "wystaw" przed domami, z jakimi mozna sie spotkac w USA. Stalym elementem dekoracji przed domem sa dynie wszelkiego rodzaju oraz standardowa, amerykanska Jack o Lantern - czyli powycinana dynia, w ktorej umieszcza sie lampke lub swieczki. Niektorzy ludzie dekoruja takze tematycznie wnetrza swoich domow.
Niedlugo po swiecie Halloween miasta zaczynaja sie przygotowywac do Swiat Bozego Narodzenia. Powoli zacznaja w nich wyrastac tak zwane "Weihnachtsmärkte". Czym jest Weihnachtsmarkt? - jest to w grubym zaokragleniu Targ Swiateczny, ktory zazwyczaj wyglada jak wioska, zbudowana z szeregow malych, drewnianych domkow, obwieszonych swiatelkami i dekoracjami swiatecznymi, w ktorych mozna napic sie grzanego wina ziolowego, kupic owoce w czekoladzie, swiateczne slodycze, ozdoby, zjesc regionalne cieple potrawy, itd. Najczesciej Weihnachtsmarkt "budowany" jest w okolicach, ktore nazwalibysmy "starym miastem" lub "rynkiem". Niektore miasta rezerwuja sobie na ta okazje cale ulice, ktore na okres miesiaca czasu zamieniaja sie w swiateczne dreptaki.
My uwielbiamy nastroj jaki panuje wtedy w miescie. Szczegolnie przyjemnie jest wybrac sie na Weihnachtsmarkt wieczorem w weekend (choc wtedy zazwyczaj sa najwieksze tlumy). Dla osob, ktore lubia atmosfere Swiat bedzie to napewno wspaniale przezycie.



czwartek, 18 października 2012

Pomoc domowa czy sprzataczka?

Od tego jak sobie zapracujesz zalezy kim bedziesz dla klienta i dla siebie samej.
Zacznijmy od tego w jaki sposob zdobyc klientow. Jest ich oczywiscie wiele, ale po krotce opisze kilka, ktore sie mniej lub bardziej sprawdzily.
Pierwszy i najczesciej wybierany przez "nowoprzybylych" sposob, to "odkupienie" klienta od innej pomocy domowej. Czesto widuje sie ogloszenia: sprzedam sprzatanie za tyle i tyle. W mojej opinii nie jest to dobry wybor i to z kilku powodow: osoba odsprzedajaca klienta nie jest w stanie niczym zagwarantowac, ze bedziesz u niego pracowac (klient moze przeciez zmienic zdanie chocby pod wplywem znajomego, ktory polecil mu kogos innego). Takie "odsprzedawanie" klienta jest tez spowodowane czesto tym, ze sama osoba, od ktorej go kupujesz nie chce u tego wlasnie klienta pracowac (w tym cos musi byc i niech nie zmyli cie bledna informacja, ze rezygnuje, bo wraca do Polski, czy inne podobne, bo to tutaj jest nieczestym powodem).
Drugi sposob, ktorego takze osobiscie nie polecam, (choc tobie moze to pasowac) to skorzystanie z ogloszenia, w ktorym polskojezyczna firma poszukuje/zatrudni osoby do pracy w charakterze sprzataczek. Mozesz sie spodziewac, ze nie jest to raczej forma zatrudnienia, lecz podnajecia. Bedzie od ciebie wymagane zalozenie firmy, wykupienie ubezpieczen itp itd, zas stawka oferowana niekoniecznie cie zadowoli, jesli policzysz sobie koszty pracy jako podwykonawca.
Trzeci sposob, od ktorego warto zaczac moim zdaniem i to bez obaw, to zamieszczenie ogloszenia w prasie lokalnej, ktora kazdy dostaje za darmo do domu w twoim miescie. Ja zamiescilam jedynie 2 ogloszenia, tydzien po tygodniu i z kazdego mialam po kilkanascie telefonow, z czego wybralam sobie 8 klientow. W tej samej gazecie czesto tez zamieszczane sa ogloszenia przez samych zainteresowanych, ktorzy szukaja kogos do pomocy w domu- warto zadzwonic.
Czwarty sposob, to napisanie i wydrukowanie malych ulotek (wlasnoreczne) z informacja o mozliwosci wynajecia osoby do pomocy w domu przy: sprzataniu, prasowaniu, myciu okien i telefonem. Takie ulotki najlepiej jest wsadzic za wycieraczki okien samochodow, ktorymi mamy czy tatusiowie odbieraja swoje pociechy z przedszkoli, lub im je po prostu wreczyc.
Piaty sposob, to oczywiscie otrzymanie klienta z polecenia od znajomej, ale tego z pewnoscia doczekasz sie dopiero, kiedy ju tu bedziesz mieszkac.

Jak rozmawiac z klientem na pierwszym spotkaniu.
Po pierwsze NIGDY nie zaczynaj pracy w tym samym dniu, w ktorym umowisz sie na rozmowe. To da sygnal klientowi, ze jestes zdesperowana i moze toba dyrygowac. (czesto starsze osoby zamiast zaproponowac kawe od razu daja do reki mopa, mlodzi klienci tacy raczej nie sa).
Po drugie NIGDY nie targuj sie z klientem o stawki. To znaczy, ze jesli w twoim regionie stawka, to 10 euro za godzine, to tyle netto ma ci placic i zadnych dyskusji o nizszym wynagrodzeniu. Stosuj sie do taryf lokalnych.
Poza tym, jesli klient mieszka w innej miejscowosci, to powinnas mu powiedziec, ze za dojazd takze powinien zaplacic, bo to kosztuje twoj czas i pieniadze.
Po trzecie nie boj sie rozmawiac, jesli nie znasz jezyka niemieckiego, ale znasz angielski, to smialo powiedz, ze aktualnie uczysz sie jezyka i jesli moze, to wolisz rozmawiac po angielsku (wiekszosc Niemcow uczy sie go od malego).
Po czwarte upewnij klienta, ze pracujesz jedynie dla klientow "regularnych", bowiem tak masz ulozony swoj terminarz, z nie mozesz zmieniac dni ani godzin pracy, bo to spowodowalo by zamieszanie wsrod innych twoich klientow (nawet jesli ich jeszcze nie masz).
Po piate zawsze wczesniej (nawet jesli jeszcze nie masz klientow) sama zaproponuj klientowi dwa rozne dni do wyboru (najlepiej zaczac od wypelniania sobie terminarza proponujac srody i czwartki).

Jak selekcjonowac klientow.
Na poczatku zazwyczaj nie wiesz na kogo trafisz, podobnie jak klient nie wie jak wykonujesz swoja prace.
Pamietaj, ze od tego jak sumiennie bedziesz wykonywac swoje obowiazki zalezy, czy ci sie powiedzie i to ty bedziesz wybierac klientow, czy tez staniesz sie jedna z wielu sprzataczek.
Zalozmy, ze zaczynasz z czysta karta a klientow masz z ogloszen i pracujesz u nich od niedawna.
Przygladaj sie dokladnie jak sie do ciebie odnosza, czy maja do ciebie zaufanie i czy stanowisz dla nich wartosciowa pomoc.
Jesli dajmy na to klient proponuje ci, zebys pracowala u niego co tydzien, regularnie w ten sam dzien i w tych samych godzinach a do tego powiedzmy kazdorazowo okolo 5 godzin, to mozesz sie spodziewac, ze bedzie to wartosciowy klient. Jesli klient pyta cie, czy mozesz w ramach pomocy takze prasowac (a umiesz), to zgodz sie bo warto, jest to zawsze pare dodatkowych godzin wcale nie tak ciezkiej pracy.
Kazdy klient jest inny i ma inne wymagania. Do zwyczajnych czynnosci naleza: scieranie kurzy, odkurzanie i zmycie podlog, posprzatanie (dokladne) kuchni i lazienek (toalet), umycie luster i okolo 4 razy do roku umycie okien. Czesc klientow prosi aby takze od czasu do czasu umyc im srodek lodowki, czy zrobic wiosenne porzadki w szafkach kuchennych. Czesc klientow prosi, aby raz na 2-3 tygodnie zmienic posciel. Niektorym zalezy, aby ich poselekcjonowane kubelki ze smieciami (kiedy sa pelne) zostaly wyniesione do odpowiednich pojemnikow, ktore stoja na ich posesjach. W takiej pracy i po odgornym uzgodnieniu zakresu czynnosci nie ma nic niedogodnego. Domy niemieckie zazwyczaj sa przestrzenne i czyste, do tego tu, na poludniu niemiec gdzie mieszkamy panuje w wiekszosci styl minimalistyczny jesli chodzi o umeblowanie, co niesamowicie ulatwia prace.
Juz po kilku tygodniach pracy dla twoich klientow mozesz otrzymac telefon z zapytaniem, czy masz jeszcze wolne miejsca w swoim kalendarzu.... beda to znajomi twoich klientow, od ktorych dostalas referencje. Wtedy mozesz zaczac selekcje klientow, wypelniajac swoj grafik zgodnie z tym, co ci sie najbardziej oplaca i gdzie czujesz sie najlepiej i co najwazniejsze chyba - ze wzgledu na ich umiejscowienie i ilosc godzin w tygodniu, ktore u nich przepracujesz.

Czego musisz pilnowac.
Zazwyczaj klient wrecza ci klucz do swojego domu, abys nie byla uzalezniona od tego, czy bedzie mial ci kto otworzyc drzwi. Zazwyczaj tez oznacza to, ze kliena w domu nie ma, kiedy ty w nim pracujesz. Pilnuj wiec  kluczy klientow jak oka w glowie!  Zgubienie klucza nie tylko bedzie swiadczylo o twojej niekompetencji ale i bedzie kosztowne dla ciebie, bowiem bedziesz musiala pokrac wymiane zamkow u klienta.
Nigdy sie nie spozniaj! Jesli wiesz, ze klient, do ktorego jedziesz bedzie w domu a utknelas w korku, to zawsze zadzwon (nie po czasie) i poinformuj.
Jesli jestes chora, zawsze informuj klienta o tym z wyprzedzeniem. Niewybaczalne jest niestawienie sie w pracy i poinformowanie o tym po czasie.
Nigdy nie bierz sobie niczego co nalezy do klienta, nie wazne czy jest to jedzenie, czy jakies srodki, kosmetyki, cokolwiek. Po prostu nie kradnij.
Nigdy nie przychodz do domu klienta w brudnych ciuchach, postaraj sie ubierac do pracy tak, jak chodzisz ubrana na codzien: dzinsy, koszulka, adidasy i jakies botki na zmiane (najlepij takie, jak nosza pielegniarki, na miekkej, gumowej podeszwie).
Nigdy bez uprzedniego uzgodnienia nie parkuj swojego samochodu na miejscach parkingowych klienta lub jego sasiadow. Ta kwestie zawsze nalezy uzgodnic przy pierwszej rozmowie, zeby pozniej nie bylo niedomowien.
Nigdy nie przychodz do domu klienta z osobami trzecimi (w tym takze wlasnym dzieckiem), nie wazne czy podczas twojej pracy jest on w domu czy nie.
Jesli cokolwiek zniszczysz lub stluczesz, to zawsze od razu zadzwon do klienta i go poinformuj o tym.
Nigdy nie otwieraj drzwi i nie odbieraj telefonu klienta chyba, ze sam cie o to poprosi (np w celu odebrania przesylki itp).
Mimo, ze klienci pozostawiaja do twojej dyspozycji mozliwosc robienia sobie kawy, czy uzywania napojow, postaraj sie z tego nie korzystac. Nos w torbie termos z kawa lub wode mineralna. Jesli natomiast klient sam ci zrobi kawe, to przyjmij, bo niegrzecznie bylo by odmowic.
Jesli palisz papierosy, poinformuj o tym klienta na pierwszej rozmowie i zaznacz, ze w czasie pracy chcesz moc zrobic sobie przerwe na papierosa.
Pilnuj takze srodkow czystosci w zapasach klienta. Jesli cos sie konczy, to zostaw lientowi kartke z informacja co potrzebujesz aby kupil.
Staraj sie nie zmieniac upodobania klienta do srodkow czystosci, ktore on lubi. Czesc osob jest alergikami a czesc po prostu woli uzywac srodkow BIO. To, ze masz inne zdanie na ten temat pozostaw sobie. Jedynie w bardzo drastycznych przypadkach (na przyklad w domu klienta z powodu mineralizacji wody osadza sie duza ilosc kalku na bateriach) zaproponuj kupno odpowiedniego srodka.
Zawsze sprzataj mieszkanie klienta w taki sposob, jakby bylo to twoje mieszkanie, nie po lebkach i z niechecia, bo przez to nie tylko dodasz sobie pracy ale i stracisz natychmiast reputacje w danej okolicy.
Nigdy nie plotkuj ani z innymi klientami ani z innymi pomocami domowymi o swoich klientach ani ich domach.
I jeszcze jedno.... tu, na poludniu NIemcy sa bardzo milymi i pogodnymi osobami, postaraj sie nie byc typem naburmuszonej ksiezniczki, po prostu sie usmiechaj :)

Jesli udalo ci sie juz wyrobic sobie marke, to czego mozesz sie spodziewac?
I tu sie zdziwisz (albo moze nie?)
Twoi klienci beda pamietac o twoich urodzinach. Twoi klienci beda cie traktowali nimal jak czlonka rodziny, poznasz ich sekrety, bedziesz im sluzyc rada a czasem bedziesz po prostu telefonem do przyjaciela kiedy beda mieli ciezsze dni. Twoi klienci zrobia wszystko, zeby cie nie stracic, pojda na wiele ustepstw w tym takze finansowych a jesli mimo to odejdziesz, to mozesz sie spodziewac telefonow jeszcze po wielu miesiacach.
Staniesz sie bardzo popularna w srodowisku wielu pan domu, ktore beda do ciebie dzwonily, bo uslyszaly jak dobrze cie miec od przyjaciolek i tez chca cie miec :) Bedziesz stawiac warunki i wybierac to co najlepsze dla ciebie. Ale o jednym nie wolno ci zapomniec.. zawsze szanuj klienta, niech ci woda sodowa do glowy nie uderzy, bo z wysokiego konia upadek jest bardziej bolesny.

Nastepnym razem postaram sie opisac jak najwydajniej pracowac i jakich srodkow najlepiej uzywac.

niedziela, 14 października 2012

Czy przeprowadzic sie z rodzina do Niemiec?

Temat, do ktorego zabieram sie jak "do jeza".
Na pytanie: czy zaryzykowac wszystko i wyjechac z Polski do Niemiec z cala rodzina - nie wiem jak odpowiedziec. My to zrobilismy, choc obydwoje mielismy prace w Polsce. Ale to byla ciezka decyzja, dla podjecia ktorej brakowalo czasu. Dlaczego brakowalo czasu? Bo my zadalismy sobie inne pytanie: wyjezdzamy i tracimy to co mamy juz i teraz albo wcale.
Dla mnie ta decyzja wiazala sie ze stratami finansowymi, z ogromnym strachem zwiazanym z brakiem bezpieczenstwa, brakiem znajomosci jezyka niemieckiego (jedynie ja w naszej rodzinie znalam inny jezyk obcy i byl to angielski), z wyrwaniem nastoletniego dziecka z jego srodowiska... generalnie bylismy skazani na porazke. Ale kto nie ryzykuje, ten nie ma - jak mowia.
Pierwsze 3-4 miesiace w nowym kraju, to byla kolokwialnie rzecz ujmujac KATORGA.
Nie znalismy prawa, zasad, przepisow, jezyka. Jedyne co mialam ze soba, to jakies wydruki z internetu informujace nas o naszych obowiazkach.... obowiazkach osob zameldowanych na terenie Niemiec.
Pierwsze mieszkanie okazalo sie klitka. 24m2 - 1 pokoj z lazienka, balkonem i kuchnia wielkosci 2 blokow A3. Zalatwil to tymczasowo "znajomy". (W tym miejscu napisze tylko, ze zwykly maly hotel oferuje podobne warunki bez znajomosci i o podobnej cenie). W naszym miescie wynajecie mieszkania graniczy z cudem. Mieszkania tutaj sa jednymi z najdrozszych w calych Niemczech a "castingi" na nie to istny horror. (I znowu podpowiem, w kazdym innym miescie wynajem mieszkania jest nie tylko sporo latwiejszy, ale i duzo tanszy niz w naszej miescinie).
Na poczatku wazne jest, aby jedna z osob w rodzinie od reki podjela prace. Pomyslicie, ze to niemozliwe.... mozliwe. Jesli jestes na poludniu Niemiec i jestes kobieta, dasz ogloszenie do lokalnej prasy (koszt ok. 15 euro), ze sprzatasz, to spodziewaj sie, ze od reki dostaniesz co najmniej kilka propozycji. Wazne jest jednak, abys znala jezyk niemiecki lub angielski. Jesli jestes mezczyzna i znasz jezyk niemiecki, a do tego dasz ogloszenie w lokalnej prasie, ze poszukujesz zlecen na malowanie, tynkowanie, kafelki - spodziewaj sie sporej liczby telefonow.
Jadac do Niemiec z rodzina "na stale", masz obowiazek zapisac swoje dzieci do lokalnej szkoly, najczesciej tej, ktora znajduje sie najblizej Twojego miejsca zameldowania. ( na ten temat mozesz poczytac w jednym z moich starch postow). Nie ma takze co ukrywac, ze na poczatku bedziesz potrzebowac nieco wlasnych pieniedzy - chocby na obowiazkowe ubezpieczenie zdrowotne, ktorego nie da sie ominac. (poczytaj na ten temat w jednym z moich starszych postow). Jesli masz samochod, to licz sie z tym, ze po uplywie 6 miesiecy bedziesz zobowiazany odprowadzic raz na rok podatek drogowy lub ryzykowac jak niektorzy Polacy roznego rodzaju kary (poczytaj na ten temat w jednym z poprzednich postow). I tak moge niedogodnosci mnozyc do woli....
Aczkolwiek.... juz po 3-4 miesiacach legalnego zameldowania, podjecia przez przynajmniej jedno z Was pracy (nawet na wlasny rachunek - Gewerba) mozecie w razie potrzeby otrzymac pomoc panstwa, pod warunkiem, ze uczycie sie jezyka (na kursach wskazanych przez urzedy), pracujecie i / lub podejmujecie prace z ogloszen, ktore urzad wysyla na Wasz adres, rozwijacie sie, Wasze dzieci ucza sie w niemieckich szkolach... generalnie podjeliscie normalne zycie w Niemczech.
Odnosnie dzieci, nie ma co ukrywac, ze rodziny z malymi dziecmi beda mialy bardzo trudno, bowiem godziny szkol i przedszkoli moga stanowic wyzwanie dla jednego lub obojga rodzicow dzieci ponizej 9 roku zycia.
Jesli wiec chcecie tu przyjechac na chwile, na probe, niepewni... to nie ma co ryzykowac. Jesli jestescie zbyt malo zdeterminowani, lekko leniwi, albo liczycie (znam takich niestety - juz wrocili do Polski), ze Wam sie po prostu cos nalezy... to nie przyjezdzajcie. Jesli liczycie na "znajomych", ktorzy Wam cos zalatwia - to wybijcie to sobie z glowy, bo ci, co tu mieszkaja na stale nie chca sobie robic klopotow (nieudane wczesniejsze proby pomocy innym osobom, ktore skonczyly sie "niefajnie"), a ci, ktorzy sa tak otwarci, ze "pomagaja" najczesciej z Was zedra....
Teraz wiecie dlaczego zabieram sie do tego tematu jak "do jeza". Jesli moje posty moga komus pomoc, pokazac perspektywe, bilans start i zyskow widziany oczami osoby, ktora musiala sama przekopac sie przez wiele spraw, aby zaczac ze swoja rodzina nowe zycie, to bardzo mnie to cieszy. Ale ja za kogos tej decyzji podejmowac nie chce. Sprobuj przebrnac wiec przez moje poprzednie posty, spisz sobie jakie musisz poniesc koszty, spisz ewentualne zyski i podejmij decyzje :)
Jesli chcesz wiedziec czy zaluje? - NIE. My jestesmy tu szczesliwi i mimo tego, jak wiele nas to kosztowalo decyzji bysmy nie zmienili.

wtorek, 18 września 2012

Polski samochod w Niemczech - niemiecki samochod w Niemczech, czyli...a co sie oplaca?

Jesli zamierzasz pozostac na stale lub na dluzszy okres w Niemczech musisz sie liczyc z tym, ze raczej nie pojezdzisz tutaj swoim polskim autem. Jesli jednak chcesz pozostac przy starym samochodzie z powodow finansowych, to musisz sie liczyc z tym, ze czekaja Cie pewne niezbedne oplaty.

Polski samochod w Niemczech:

- Kazda osoba, ktora mieszka w Niemczech co najmniej 6 miesiecy musi co roku oplacac podatek drogowy -  Kfz-Steuer. Jest on uzalezniony glownie od tego, jaka emisje spalin ma Twoje auto, jaka jest jego pojemnosc i rodzaj silnika. Wysokosc tego podatu jest podawana na przyklad na stronie: http://www.kfz-steuer.de/. Mozna tez zasiegnac informacji telefonujac do dowolnego niemieckiego Urzedu Skarbowego, lub poszukac na stronach motoryzacyjnych w internecie.

I tak lopatologicznie rzecz ujmujac jesli jezdzisz starszym dieslem, np Audi A6 sprzed roku 2001, to Twoj roczny podatek wyniesie okolo 720 euro. (http://www.autokostencheck.de/Audi/Audi-A6/A6-Avant/a6-avant-quattro-2-5-tdi-4b-c5-4b_6113/kfz-steuer/).
Jesli natomiast malolitrarzowym benzyniakiem, na przyklad Oplem Corsa z 1995 roku, to ta oplata moze wyniesc okolo 180 euro rocznie (http://www.autokostencheck.de/Opel/Opel-Corsa/Corsa-%28B%29/opel-corsa-b_16300/kfz-steuer/).

Czy mozna tego podatku nie placic? Mozna, ale konsekwencje tego przy dowolnej kontroli policyjnej moga byc dosc niemile. Po pierwsze Policja informuje Urzad Skarbowy o uchylaniu sie od obowiazku, poza tym wlepia mandat, natomiast Urzad Skarbowy moze dodatkowo wytoczyc nam sprawe o oszustwo podatkowe, a wtedy to juz koszmar.

- Kazda osoba, ktora mieszka w Niemczech powyzej roku powinna samochod przemeldowac, co wiaze sie oczywiscie z dodatkowymi oplatami, takimi jak specjalny przeglad dopuszczajacy samochod do ruchu na terenie Niemiec, mozliwe jest takze ze takie auto przegladu nie przejdzie, wtedy oczywiscie trzeba sie liczyc z koniecznymi zmianami wskazanymi przez TÜV.

- Poza karami pienieznymi mozemy sie tez liczyc z tym, ze w razie rutynowej kontroli policyjnej otrzymamy zakaz poruszania sie samochodem na terenie Niemiec. A nawet z sytuacja, kiedy w razie wypadku ubezpieczyciel odmowi wyplacenia odszkodowania, bowiem wiekszosc polskich firm ubezpieczeniowych ma w swoim regulaminie zastrzezenie, ze nie ubezpiecza samochodow, ktore jezdza poza granicami Polski w innych celach niz turystyczne, krotkie wyjazdy. Jesli wiec ubezpieczyciel ma takie zasady, to nie da sie tego obejsc w zaden sposob, gdyz w razie wypadku otrzyma on historie Twojego pobytu w Niemczech od policji.

- Kombinowanie.
Niektorzy Polacy kombinuja oczywiscie chcac sie wywinac z wszelkich mozliwych kosztow nie narazajac sie przy tym na wspomniane wyzej kary. Czesc porusza sie po Niemczech samochodami, ktorych wlascicielem jest osoba zameldowana i zamieszkujaca jedynie w Polsce. Osoby te woza przy sobie umowe uzyczenia pojazdu od wlasciciela. Tylko jest jeszcze jedno pytanie: czy zwolni to oficjalnego wlasciciela od odpowiedzialnosci w razie wypadku? Co na to ubezpieczyciel? Czy wie, ze auto zostalo uzyczone za granice? Czy nie odmowi wyplaty ubezpieczenia? Albo bank (jesli auto jest w kredycie), czy wyrazil zgode na to, aby osoba trzecia uzytkowala auto poza granicami Polski? No i jeszcze jedno, jesli z jakiegos powodu (czego nikomu nie zycze) dojdzie do wypadku smiertelnego lub o wiekszych konsekwencjach finansowych, gdzie w gre wejdzie spora odpowiedzialnosc finansowa wlasciciel samochodu bedzie chcial sie liczyc z tym, ze takze i on moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci, jesli np. kontrola wykaze, ze auto bylo w jakims stopniu niesprawne? Przeciez sam wlasciciel samochodu w zasadzie nie widuje i nie wie w jakim jest stanie a kierowca, ktory nim jezdzi moze nie poinformowac o problemach technicznych, bo zwyczajnie zapomni albo o nich nie wie.

Niemiecki samochod w Niemczech:

- W Niemczech jak juz wczesniej wspomnialam kazdy wlasciciel samochodu, lub innego pojazdu silnikowego placi podatek drogowy. Samochody sa kwalifikowane nastepujaco:
Plakietki w Niemczech -  http://www.kfz-auskunft.de/info/plakettenverordnung.html#12
Podatek drogowy placi sie jednorazowo raz w roku.

- Raz na 2 lata pojazd musi przejsc badania techniczne TÜV+ASU. Koszt okolo 100 euro

- W zimie kazdy kierowca ma obowiazek jezdzic na oponach zimowych.

- Najdrozsze dla poczatkujacych wlascicieli jest tu ubezpieczenie. Na poczatku tak zwane OC przy pierwszym pojezdzie zarejestrowanym w Niemczech moze byc dosc wysokie. Nie znalazlam firmy, ktora chciala by przejac moje 15-letnie znizki z Polski.

Mam szczera nadzieje, ze po przeczytaniu tego posta sam zastanowisz sie nad tym, co Ci sie bardziej oplaca.